27 mar 2018

CLARESA LAKIERY HYBRYDOWE I

Cześć Kochani, nie będę po raz kolejny przepraszać za nieobecność i obiecywać systematyczność. Ostatnio odnoszę wrażenie, iż blogi powoli umierają. Zastępuje je instagram, snapchat. Chyba coraz mniej czasu mamy na ich czytanie czy tworzenie. Wolimy szybko wrzucić zdjęcie z krótkim tekstem. Też tak uważacie?

Od stycznia 2018 postanowiłam sama robić paznokcie hybrydowe, pomyślałam, że zaoszczędzę nie tylko pieniądze ale również czas, którego ostatnio mi brakuje coraz bardziej.
Firmę Claresa poznałam stosunkowo niedawno, byłam sceptycznie nastawiona. Bo przecież mało znana to pewnie nie tak samo dobra co semilac czy neonail. Jakże się myliłam !
W kolorach zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Moim faworytem jest 406 Red Camel, poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się na pazurkach ! Cudo.

Tutaj możecie zobaczyć jedną z moich prac, którą wykonałam na znajomej, przy pomocy topu od Claresa oraz koloru 406 Red Camel.

Jeśli chodzi o same buteleczki, są minimalistyczne, pojemność ich wynosi 7 ml. Pędzelek jest idealny, nie za gruby, nie za chudy, nabiera się wystarczającą ilość by pomalować całego paznokcia.
Jeśli chodzi o kolory, to jeden z nich to typowy, ciepły nudziak, który prezentuje się dobrze zarówno na długich jak i krótkich pazurkach. Natomiast jeśli chodzi o drugi kolor, jest on idealny na specjalne okazje lub na zimę.

Tutaj możecie zobaczyć jaką konsystencję oraz kolor ma hybrydowy lakier z Claresa o nazwie Brown Camel.
Natomiast tutaj jest Red Camel.

Na wzorniku Brown Camel prezentuję się następująco, typowy nudziak na co dzień.

Tutaj mamy Red Camel, który wpada w śliwkę.

Znacie firm Claresa? Chcielibyście więcej tego typu postów?