28 gru 2016

PINK CAP TOMMY HILFIGER

Cześć Kochani, długo się do Was nie odzywałam bo AŻ 20 dni, to za sprawą zmian w moim życiu. W końcu mogę śmiało stwierdzić, że wszystko idzie zgodnie z moim planem. Studiuje kierunek, który mnie interesuje, znalazłam dobrze płatną pracę do której chętnie chodzę, mam przecudownego chłopaka, na którym zawsze mogę polegać. Do szczęścia nic mi nie brakuje... No może własne mieszkanie i auto, ale na wszystko przyjdzie czas, jeśli do czegoś się dąży, prędzej czy później osiągniemy ten cel.

Dziś przychodzę do Was ze stylizacją obiecując poprawę - to moje postanowienie noworoczne! By więcej wolnego czasu poświęcać na pisaniu postów dla swoich czytelników, chociaż starałam się zapełnić Wam tę pustkę publikując zdjęcia na instagramie czy też nagrywając na snapchata. Liczę, że dalej w takiej ilości, a nawet większej będziecie odwiedzać bloga.

Czapkę od Tommiego Hilfigera kupiłam sobie na urodziny tego roku, była trochę przeze mnie zapomniana, nie wiem czy to za sprawą pogody czy ze względu na jej różowy kolor. Przy okazji otrzymania od romwe kolejnej czarnej bomberki - tym razem z naszywkami, wygrzebałam ją z otchłani swojej szafy. Do tego dobrałam jasne, jeansy z dziurami na kolanie, aby nadać temu dosyć luźny, codzienny efekt. Na nogi zamiast sportowych butów wybrałam timberlandy, który przeżyły ze mną nie jedną przygodę i wyglądają na zmęczone życiem. Aż dziwne, bo zazwyczaj dbam o buty, jednak one są tak niebywale wygodne, ciepłe, iż całą jesień i zimę potrafię przechodzić nie zamieniając na żadne inne!

[CZAPKA - TOMMY HILFIGER, BOMBERKA - ROMWE, T-SHIRT - SINSAY, SPODNIE - ROMWE, BUTY - TIMBERLAND]

8 gru 2016

PHARMA HYALURON KREM NA NOC PHARMATHEISS

Cześć Kochani, na początek chce Was bardzo przeprosić za tak długą nieobecność na blogu. Wszystkie moje obowiązki, praca, studia na tyle się skumulowany, że pisanie postów zeszło na boczny tor. Zamiast tego skupiłam się na nagrywaniu filmików na kanał YT, dodawałam więcej snapów, a także zdjęć na instagrama. Powoli tworzę nowy plan, aby znaleźć dosłownie czas na wszystko. Nowa praca zaczęła pochłaniać mnóstwo czasu, ale to nie szkodzi - po raz pierwszy z przyjemnością i uśmiechem na twarzy do niej chodzę, w końcu nie jest to mój przymus, obowiązek lecz poczucie, że znalazłam coś co mnie satysfakcjonuje na dzień dzisiejszy. Kolejnym dobrym wyborem były moje studia, które rozpoczęłam w października. Mam nadzieje, że 2017 przyniesie jeszcze więcej tak trafnych decyzji...
Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyczną, o której kompletnie zapomniałam, że była praktycznie gotowa do opublikowania. Produkt otrzymałam od firmy Pharmatheiss w ramach przetestowania. Kosmetyk ten powędrował do mojej mamy - dlaczego? Poniżej znajdziecie odpowiedź.
Pharma Hyaluron jest kremem na noc. Intensywnie nawilża skórę. Redukuje zmarszczki. Zapewnia długotrwałe nawilżenie, wzmacnia działanie naturalnych czynników nawilżających obecnych w skórze. Przepięknie pachnie, lekka konsystencja, szybko się wchłania.
Regeneruje skórę w czasie nocnej fazy odnowy, redukuje zmarszczki i intensywnie nawilża, bogaty w kwas hialuronowy. Przywraca skórze naturalną wilgoć, wypełnia zmarszczki od wewnątrz.