25 mar 2016

Black jacket | Adidas superstar

Cześć Kochani! Korzystając z sobotniej pięknej pogody, razem z chłopakiem wybraliśmy się do Wrocławia. Odkąd zrezygnowałam ze studiowania w tym mieście a było to pod koniec stycznia, nie miałam okazji pojechać do miejsca, gdzie kiedyś mieszkałam. To życie weryfikuje co jest dla nas ważniejsze. Szczerze to nie tęskniłam za życiem we Wrocławiu do momentu wspomnianego dnia. Uwielbiam wrocławski rynek, jego klimat, to, że robiąc zdjęcia nikt cię nie zaczepia, traktują to jak coś normalnego. Może, któregoś dnia znów tam wrócę już na stałe?
[KURTKA-ROMWE,OKULARY-DIVERSE,APASZKA-SINSAY,BLUZKA-H&M,SPODNIE-ROMWE,TOREBKA-ARMANI,POMPON-NOSHE,BUTY-ADIDAS]

22 mar 2016

Spersonalizowany kubek | Stolik śniadaniowy

Cześć Kochani! Na początek chciałabym przeprosić za niską aktualizację, niestety praca mocno mnie ogranicza czasowo, praktycznie niektóre dni mam wyjęte z życia, no tak godziny pracy 8:30-21 do czego zobowiązują. W wolne dni nadrabiam blogowe sprawy, a także spędzam czas z chłopakiem. Jak dobrze, że za parę dni święta. Odpoczynek przede wszystkim!
Przechodząc do dzisiejszej notki, prezent, który otrzymałam od firmy eprezenty.pl, swoją premierę miał parę dni na snapie, z tego co pamiętam spora liczba Was zrobiła skrina. Dlatego też postanowiłam jako pierwszą dodać post właśnie o tym ( w kopiach roboczych mam dla Was przygotowanych parę innych, ale o nich kiedy indziej). Wybór padł przede wszystkim na duży kubek latte 500 ml. Dla tych, którzy śledzą mnie na bieżąco wiedzą, że już posiadam taki sam, tylko z napisem Queen of everything. Tym razem jest on nieco mniej samolubny, brzmi on przyjemniej : good morning beautiful. Jego cena wynosi 39,99 zł. Wykonany solidnie, napis nie ściera się pod wpływem płynu do naczyń, nie wiem jak zachowałby się w zmywarce, ponieważ jej nie posiadam. Jednak producent zapewnia nas, że produkt dopuszczany jest do mycia w tym urządzeniu. Dokładny link do kubka tutaj. Teraz chciałabym przejść do gwiazdy tej notki. Długo szukałam idealnego stolika śniadaniowego, już byłam przekonana by zakupić go w ikei, jednak natrafiłam właśnie na w.w firmę, która w swojej ofercie ma drewniane a nie plastikowe stoliki. Co do napisu nie miałam wątpliwości. Nie chciałam prostego, indywidualnego powitania typu : Dzień Dobry Kasiu! Chciałam postawić na ekspozycję swojego związku, już nie myślę jako Kasia Musiał, myślę jako przyszła Pani Mikosz. Dlatego wybór był prosty. Stolik jest w cenie 99 zł. Solidnie wykonany, stabilny, napis również jest dobrze wykonany. Nic tylko codziennie prosić o śniadanie do łóżka. Dokładny link do stolika tutaj.


*post powstał przy współpracy z firmą eprezenty.pl

14 mar 2016

Balneokosmetyki

Cześć Kochane! Dzisiejszy post będzie znów kosmetyczny. Tym razem jest to polecenie firmy, która zrobiła się dość popularna w kręgu blogerek, zauważyłam sporą ilość osób, zakochaną w balneokosmetyki m.in Jemerced czy też Styloly. Sama długo zastanawiałam się nad ich fenomenem. Po długich obserwacjach i czytaniu opinii postanowiłam się skusić. Do zamówienie otrzymałam również 3 próbki kosmetyków z innych serii a także eko torbę - możecie zobaczyć całość na instagramie. Wybór padł na malinowy peeling do ciała. Jeżeli chodzi o opakowanie, nie mam żadnych zastrzeżeń, urzekła mnie minimalistyczna naklejka z przodu. Z tyłu natomiast jest opis działania oraz sposób użycia danego produktu. Opakowanie zawiera 200 ml. jak na peeling do ciała uważam iż to odpowiednia porcja na użytkowanie 1-2 razy w tygodniu. Taki sposób użycia pozwala nam na zużycie jednego opakowania w 2-3 miesiące. W zależności czy nakładamy peeling na wybrana partię ciała czy też na całe ciało. Moje pierwsze wrażanie, gdy odkręciłam słoiczek było uderzenie intensywnego zapachu malin. Dawno nie spotkałam się z kosmetykiem, który urzekłby mnie tak zapachem. Co do stosowania to używam go aktualnie na nogi. Doskonale złuszcza naskórek i daje efekt miękkiej skóry.Jeżeli chodzi o cenę peelingu wynosi ona 44 zł, porównując cenę z produktami, które dostępne są w drogerii nie ukrywam jest ona znacząco wyższa, jednak jakość kosmetyków balneokosmetyki jest nieporównywalna z tymi np dostępnych w Rossmanie. Chętnie wypróbuje również masło oraz krem do rąk na noc z tej serii, także kod rabatowy przyda się w sam raz :) A jak go zdobyć dowiecie się na końcu notki...
Jeżeli moja recenzja zachęciła Was do kupienia produktów z balneokosmetyki to posiadam dla Was rabat - 20% na hasło gumijagoda

*post powstał przy współpracy z firmą balneokosmetyki.

12 mar 2016

Black jacket | Adidas superstar

Cześć. Dziś chciałabym pokazać Wam stylizację, ostatnią stylizację w starej fryzurze. Macie okazje wspominać razem ze mną, jak wyglądałam w długich włosach. Osobiście wcale za nimi nie tęsknie. Wręcz przeciwnie, czuje się lekko i można by rzecz wolna. Pozbyłam się ciężaru. Zmiany faktycznie są nam potrzebuje. Nie codziennie, ale raz na jakiś czas. Jestem tego doskonałym przykładem. Co do stylizacji, dawno poszukiwałam takiej ramoneski, te które widnieją w mojej szafie nie mają tego czegoś co ma ta. Chyba czas by się rozstać z rzeczami, które nie satysfakcjonują mnie w stu procentach. Szara melanżowa bluza jest do pasa, myślałam, że będzie z tej grupy cienkich bluz jak bluzeczki, ale materiał jest gruby w sam raz na zimowo-wiosenne wieczory. Spodnie, tregginsy z wysokim stanem, odsłaniające kostkę, to co lubię w spodniach, na nogach wygodne superstary a przy moim boku skarb - torebka Armaniego.

[OKULARY-GIANTVINTAGE,RAMONESKA-ROMWE,BLUZA-ROMWE,SPODNIE-ROMWE,TOREBKA-ARMANI,BUTY-ADIDAS]

10 mar 2016

Moja pielęgnacja włosów

Cześć! Dziś przyszedł czas na notkę dotyczącą mojej pielęgnacji włosów. Nie jestem specem, nie jestem włosomaniaczką, nie interesuję się zanadto, kupuje produkty, które czymś mnie do siebie przyciągną, testuje metodą prób i błędów. Chętnie poczytam jakich Wy używacie produktów, co możecie mi polecić a co odradzić. Dodatkowo chciałabym zapytać Was o dobre maski do włosów oraz produkty do olejowania.
1. Szampon ten kupiłam niedawno, gdy pojawił się u mnie problem z łupieżem, produkty Garniera lubię za opakowanie i zapach i tym razem się nie zawiodłam. Co do jego stosowania, nie używam go dłużej niż 2,5 tygodnia, bo jak wiadomo skóra głowy przyzwyczaja się do produktów, które stosujemy. Dla osób, które zmagają się z problemem łupieżu ten szampon spokojnie mogę polecić. Jego koszt w Rossmannie to 8,99 zł za 400 ml.
2. Serum również jest z Garniera jednak z serii Gęste i zachwycające. Jego koszt w Rossmannie to 15,99 zł za 50 ml. Na pierwszy rzut oka możemy stwierdzić za drogo! Jednak kochane ten produkt jest bardzo wydajmy pomimo małego opakowania. Przepiękny zapach utrzymuje się na włosach. Włosy są uniesione oraz optymalnie wydają się gęste.
3. Trzecim produktem, który stosuje jest olejek ułatwiający rozczesywanie włosów. Jego cena w Rossmannie wynosi 24,99 zł za 150 ml. Poza zapachem, który utrzymuje się dosyć długo i jest przyjemny nie odnotowałam innych zalet, nie zauważyłam, aby po jego zastosowaniu włosy łatwiej było rozczesać. Jednym słowem pieniądze źle ulokowane.
4. Odżywkę z tej samej serii co serum stosuje od paru miesięcy, zapach podobny jak w.w produkt o numerku 2. Jej koszt w Rossmannie to 7,99 zł za 200 ml. Dosyć wydajna, zapach utrzymuje się długo, jednak wydaje mi się, że przesuszyła mi końcówki oraz je obciążyła. Ogólnie rzecz biorąc ta odżywka ma swoich przeciwników jak i zwolenników. Jak dla mnie jest dobra, ale będę rozglądała się za czymś innym, lepszym.
1. Czas na szampon tak popularny jak air force 1 wśród młodzieży uczęszczającej do gimnazjum. Długo zastanawiałam się nad jego zakupem, aż w końcu zaryzykowałam i okazał się najlepszym szamponem jaki kiedykolwiek miałam. Stosuję go z przerwami od października. Jego cena na stronie Farmony wynosi 9,5 zł za 330 ml. Jakie są moje odczucia? Zauważyłam pojawienie się baby hair co jest najlepszą nowiną, co do wypadania włosów to nie odnotowałam wyraźnej poprawy. Jego wada to, to, że słabo się pieni (możliwe, że ja nakładam za mało produktu). Drugim minusem to niewygodne opakowanie z zakrętką.
2. Odżywki jeszcze nie stosowałam, najpierw czytam opinie dotyczące niej. Cena to 11 zł za 100 ml. A Wy dziewczyny stosowałyście ją? Możecie napisać parę słów, chętnie przeczytam.
1. Odżywka w sprayu ułatwiająca rozczesywania z Dove dostępna jest w Rossmannie za 19,99 - 200 ml. Zapach jest przyjemny, długo utrzymuje się na włosach, dzięki niej faktycznie łatwiej można rozczesać włosy. Dosyć wydajna, opakowanie na plus. Polecam.
2. Małe przezroczyste opakowanie z szarymi napisami jest Wam pewnie doskonale znane. Tak to jedwab z biosilku. Cena w Rossmanie za 15 ml to 4,99 zł, aktualnie znajdziecie go na promocji za 3,99 zł. Ładnie pachnie, konsystencja mi odpowiada. Dzięki niemu włosy się nie elektryzują, ułatwia rozczesywanie oraz zapach utrzymuje się na włosach spory czas.
3. Ostatnim produktem jest jedwab do włosów firmy Joanna dostępny w Rossmannie w cenie 8,99 zł za 150 ml. Ten produkt jest chyba najgorszym, który zakupiłam kiedykolwiek, nie dość, że dozownik się zacina to jego zapach jest przeokropny. Używam z ledwością ten kosmetyk 2 razy.

8 mar 2016

Wycieczka do Karpacza

Cześć Kochane! Mam Wam tyle do powiedzenia, nie wiem od czego zacząć... Najlepiej to od początku. Zmieniłam pracę, ale, no właśnie ale! To nie jest szczyt moich marzeń, ale jakoś trzeba zarobić na pierwszą CHANELKĘ. Nie chce za dużo zdradzać swoich planów, ponieważ nie mam pojęcia kiedy w 100% je zrealizuje, nie chce też złośliwych komentarzy ani abyście były mną rozczarowane. Znalazłam więcej czasu dla swojej mamy oraz dla chłopaka. O tym dziś będzie notka. Luty był bardzo intensywny, jeśli chodzi o pracę w Reserved, praktycznie żadnego weekendu nie miałam wolnego, w tygodniu również chodziłam po 10 h, a kiedy znaleźć czas na odpoczynek? Taka okazja nadarzyła się z racji zmiany pracy, przypływu gotówki a także naszej wspólnej motywacji i chęci wyjazdu, poza miasto chociażby na jeden krótki dzień. Wybór padł na Karpacz, który odwiedziłam już czwarty raz. Po raz pierwszy na weekend wybrałam się tam jeszcze pełną rodziną, to były moje ostatnie wakacje z tatą, dlatego darzę to miejsce takim sentymentem, że chce do niego wracać. Tym razem pojechałam tam ze swoim chłopakiem. Niestety z racji tego, że dzień nie jest jeszcze długi nie udało nam się zwiedzić wszystkich punktów naszej wycieczki. Jednak planujemy taki wyjazd powtórzyć niebawem w celu dokończenia naszej podróży. Jeżeli chcielibyście zobaczyć jak to wyglądało w 2011 roku to zapraszam tutaj macie notkę z tego okresu. Udało nam się zobaczyć : dziki wodospad, zaporę na Łomnicy a także skocznię Orlinek. Uwierzcie mi taki restart przydał się nam obojgu, a także pozytywnie wpłynął na nasz związek,.
[KURTKA-ROMWE,BLUZA-ROMWE,SPODNIE-ROMWE,TOREBKA-ARMANI JEANS, BUTY-ADIDAS]

4 mar 2016

Beige vest

Witajcie, na początek chciałabym przeogromne podziękować wszystkim, za pozytywne komentarze dotyczące mojej metamorfozy, zarówno na blogu, instagramie czy fan pagu. Dawno nie byłam tak dumna ze swojej decyzji, dotyczącej wizerunku. W podzięce postaram się dodawać coraz to więcej postów kosmetycznych, już dwa mam w przygotowaniu, w dalszym ciągu wisi nade mną vblog dotyczący room tour'u. To wymaga czasu, zaangażowania a przede wszystkim dopracowania wszystkiego w każdym detalu. Bądźcie cierpliwi.
kamizelka - romwe

2 mar 2016

My change by Pracownia Fryzjerska - Paulina Piekarska

Cześć! Ci, którzy śledzą mnie od 2011 roku wiedzą, ile moje włosy przeżyły. Raz było dobrze, raz źle. Nigdy w 100% nie mogłam ich doprowadzić do porządku. Gdy założyłam bloga, poznaliście mnie z krótkimi włosami, które ścięłam, krótko przed śmiercią taty. Przez okres technikum byłam posiadaczką czerwonych końcówek, które FATALNIE wpłynęły na jakość, wygląd i strukturę włosów. Następnie próbowałam utrzymywać je w ładzie i składzie, długość ich wahała się w zależności od pory roku. Starałam się chodzić regularnie do fryzjera by podcinać końcówki, ale to nie było dalej to co chciałam! Włosomaniaczką nie jestem ale może teraz się nią stanę, z czasem kupowałam produkty do włosów by poprawić ich kondycję, niebawem napiszę post z kosmetykami, których używam od jakiegoś czasu i z których jestem zadowolona. Hm... dosyć już o tym co było. Teraz czas przejść do finalnej części notki. Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad radykalną zmianą swojego wizerunku, jeżeli chodzi o włosy. Na początku sceptycznie podchodziłam do farbowania, rozjaśniania, long bobów, twierdziłam, że to nie dla mnie, że nie będzie mi pasował blond na dodatek w krótkich włosach. Parę dni temu, moja koleżanka - Klaudia, wysłała mi link do fan pagu Pracowni Fryzjerskiej - Pauliny Piekarskiej z wiadomością, że idzie w połowie marca do niej by zrobić nową fryzurę. Przeglądając jej prace, doszłam do wniosku, że teraz jest ten czas by w końcu coś zmienić! Nie myśląc długo zapytałam o wolny termin, który znalazł się bardzo szybko, bo już 1 marca. Bałam się efektu końcowego, bałam się, że blond long bob nie będzie mi pasował i co ja później zrobię? Jednak ta fryzura była strzałem w 10! Czuję się bardziej pewna siebie i wcale nie żałuje zmiany, ba! nawet chciałabym podziękować Klaudii, że przekonała mnie ostatecznie do tej zmiany.
Szczere i ogromne podziękowania za wykonanie dobrej roboty należą się również przeuroczej fryzjerce Paulinie, która dokonała tej zmiany. Z salonu wyszłam zadowolona, pełna nadziei na dalsze spotkania. W końcu znalazłam w swoim mieście fryzjera, który w 100% spełnił moje wymagania. Wszystkim, którzy mieszkają w Świdnicy lub w jej okolicy pragnę gorąco polecić ową Pracownie.


Poniżej kilka luźnych zdjęć ukazujące efekty przed i  po.