26 sty 2016

military khaki jacket

Cześć Kochani! Od rana dopisuje mi wyśmienity humor, ze snapa mogliście dowiedzieć się, że kupiłam kolejne dodatki do pokoju. Ziarno do ziarna a niedługo wykończę pokój tak, jak sobie to wyobraziłam. Z jednej strony szkoda mi inwestować w "stary pokój", gdy poważnie myślę, o przeprowadzce na swoje, ale czas pokaże jak to będzie. Chciałabym się z Wami pochwalić pewną informacją. Dostałam pracę! W końcu zdecydowałam, znów wrócić do zarabiania większej kwoty niż tylko ta, którą zarabiam poprzez blogowanie. Od dziecka myślałam przyszłościowo i odkładam pieniądze w razie, gdybym ich nagle potrzebowała, a w międzyczasie kupuje rzeczy, od których świecą mi się oczka.

okulary-giantvintage,kurtka-romwe,bluzka-sinsay,spodnie-romwe,buty- nike dunk sky hi

24 sty 2016

Plaid Coat

Cześć Kochani. Jest mi niezmiernie miło, że z takim entuzjazmem zareagowaliście na nowy wygląd. Cieszę się, że jest Was coraz więcej zarówno na snapchacie jak i na instagramie. Mam nadzieje, że te liczby z dnia na dzień będą rosnąć, a wraz z tym moja motywacja będzie większa. Niestety, notki nie mogą się jak na razie ukazywać, z taką częstotliwością jak przewidywałam, ostatnie dwa tygodnie przed sesją na uczelni dają mi mocno w kość, codziennie mam coś do zaliczenia. To odbija się na blogu, ale także na moim zdrowiu fizycznym, gdzie nie mogę spać z nerwów oraz chodzę zmęczona. W ten weekend byłam na 20 urodzinach - Oli, natomiast w sobotę odwiedziłam swoją ciocie. Za tydzień natomiast mam studniówkę chłopaka, a dzień później roczek mojej kuzynki, która jest Wam dobrze znana z instagrama.
płaszcz-romwe

19 sty 2016

nowy wygląd bloga 2016

Hej, w końcu po wielu miesiącach zdecydowałam się na nowy szablon bloga. Poprzedni wygląd widniał już zdecydowanie za długo. Gdy wchodziłam na stronę, nie cieszyła mnie tak jak kiedyś, brakowało mi tego czegoś. Dodatkowo nie był on w 100% dopracowany, widać było w nim amatorską robotę, część rzeczy w kategoriach była po polsku, część po angielsku, biło od nim niedopracowaniem na kilometr. Wcześniej było mi szkoda pieniędzy by inwestować w bloga, nie wiązałam z nim takiej przyszłości, teraz wiem, że to był błąd za który płacę do tej pory. Ale dość rozpamiętywania tego co już było.
A teraz kilka słów o nowym szablonie. Zdecydowałam się na zwykły, prosty napis z nazwą bloga, kategorię są w końcu dopracowane tak, jak zawsze chciałam, możecie zauważyć to na animacji. Bonusem są ikonki, przez które przeniesiecie się na moje konta na portalach social media takich jak facebook, instagram czy też ask. Nowością jest gadżet pokazujący najpopularniejsze posty na blogu. Jak oceniacie ten wygląd? Może macie pomysły, jakie notki chcielibyście przeczytać w tym miesiącu?


16 sty 2016

black coat | jordan 5 retro

Cześć Kochani! Swoje postanowienie noworoczne spełniam w 100%, staram się by na blogu pojawiały się zdjęcia dobrej jakości, z ciekawych miejsc, przedstawiające codziennie stylizacje, mogę Wam również zdradzić fakt, że w końcu przygotowałam nowy wygląd bloga. Więcej informacji na jego temat postaram się napisać w kolejnym poście. Stwierdziłam, że ten, który widniał dotychczas był dosyć przestarzały i mało dopracowany wręcz nieestetyczny, nie pasujący do mojego postanowienia noworocznego. Co do outfitu wybrałam : grubą, ciepłą, czarną parkę, która ma kaptur zakończony futerkiem, sweter przypomina mi czasy szkoły średniej, lecz na wzór amerykański, ze względu na dość obszerny dekolt postawiłam na koszulę w kratę, która idealnie komponuję się zarówno ze swetrem jak i parką. Na nogach mam swoje niezawodne jordany 5 retro, a jeżeli chodzi o spodnie postawiłam na jeansy koloru jasnego. Mam nadzieję, że ta stylizacja spodoba Wam się tak samo jak poprzednia. Trzymajcie się ciepło!

parka-romwe,koszula-blackfive,sweter-romwe,spodnie-romwe,buty-jordan 5 retro

9 sty 2016

green coat | timberland

Cześć Kochani, w końcu doczekaliście się plenerowych zdjęć stylizacji. Lecz na początek, chciałabym ogromnie podziękować każdemu z moich czytelników i obserwatorów na instagramie - ponieważ właśnie dziś wybiło tam 1000 followersów. Nawet nie wiecie ile radości dają mi rosnące wciąż w górę liczby zarówno na ig,fp czy też na blogu. Dajecie mi motywację, której brakowało mi w ubiegłym roku. Co do samego outfitu postawiłam przede wszystkim na wygodę oraz, aby było mi ciepło. Parka, sweter oraz spodnie są nowościami z internetowego sklepu romwe.com. Natomiast małą torebkę zamówiłam jako prezent świąteczny z zalando. Z myślą o nadchodzącej studniówce, ale także o weekendowych wypadach na spacer ze znajomymi. Co do fotografa, to znalazłam odpowiednia osobę, jest nią mój chłopak, który dzisiaj jak na pierwszy raz spisał się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Aktualnie fotki wykonuje swoim czteroletnim nikonem p500, jednak na dniach planuje zakupienie lustrzanki, tylko nie mogę jeszcze zdecydować się na model.
parka-romwe, komin-h&m,sweter-romwe,spodnie-romwe,torebka-armani,buty-timberland

6 sty 2016

The Best Outfits Of The Year 2015

Cześć Kochani! To jest drugi rok, w którym razem z Malofelem mamy przyjemność komentować. Uwielbiamy być prekursorami, jeżeli chodzi o kwestie blogowe, jak i modowe. Tylko nieliczni są do tego stworzeni. Mam nadzieję, że notka będzie cieszyła się takim samym zainteresowaniem jak w roku ubiegłym, ba! Po cichu liczę, że pobijecie frekwencje...

GUMIJAGODA: Pamiętam, że przy robieniu zdjęć do tej stylizacji złapał mnie deszcz, myślałam, że już nie uda nam się zrobić fotek. Jednak nie minęły jakieś 3-4 minuty i pogoda zmieniła się na bezdeszczową. Co do samej sukienki, wykonana jest z przyjemnego materiału, w dotyku jest okey, jednak jej długość sprawia, że zastanawiam się w głowie czy, aby na pewno zasłania tą część ciała, którą powinna. Vansy stały się moim znakiem rozpoznawczym tamtego lata, szkoda, że jedne - czarne wykończyłam na tyle, że wylądowały z dziurą. 

PAN MALOFEL: Tym razem Gumijagoda chciała być niewyróżniającą się z tłumu dziewczyną z sąsiedztwa, przy okazji wijącą się przy bramie. Stylizacja prosta, wręcz banalna jednak czasami i takie trzeba stworzyć. No i te vansy, za które przeszło 3 lata temu każda 9-12 dałaby zabić swoją matkę.. Ale sukienka odkrywająca nogi zdecydowanie na plus, trochę szkoda, że nie jest markowa...


GUMIJAGODA: Jest to pierwsza stylizacja, przy której fotki robiła mi Ola. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, dlatego wybrałam bezpieczny zestaw, prawie total black look, przełamałam stylizację, zwykłą rozciągniętą koszulką oraz pudrowo - łososiowymi slip onami, które z bólem serca sprzedałam, ponieważ były na mnie ciut za małe, a niestety nie chciały się rozbić. Kolia należała do mojej fotografii, niby czułam się w niej dobrze, jednak panterka to chyba tylko pasuje do mojego łóżka jako pościel. 

PAN MALOFEL: To chyba jedna z Twoich najlepszych stylizacji! Widać, że świetnie się czułaś na zdjęciach i w tym stroju. W 100% pasujesz do niego . Jak wszyscy wiemy - klasyka zawsze sprawdza się najlepiej i czasem warto ubrać się w biel i czerń! Czyż nie?


GUMIJAGODA: Stylizacja wywołała spore poruszenie pośród tłumu, który akurat w tym czasie przechadzał się uliczką mojego rodzinnego miasta, jednak mi nie przeszkadzały ani komentarze ani wzrok szarej masy, która patrzyła na mnie jak na przybysza z kosmosu. Przykro mi, że Świdnica nie jest tak tolerancyjna jak Wrocław, gdzie zdjęcia są na porządku dziennym. 

PAN MALOFEL: Patrząc na całą 10 stylizacji z 2015 roku, dla mnie to zdecydowany faworyt! Koszula w pasie i bardziej sportowy look to ulubione zestawienie naszej divy Khloe Kardashian. Uwielbiam jej styl i to jak go promuje. Często nosi sportowe rzeczy, bo uczęszcza na siłownie. Tak samo tutaj, gdybyś zmieniła buty, zdjęła okulary i związała włosy to jesteś gotowa do ćwiczeń! Takie rozwiązania są najlepsze, bo proste i szybkie, a promocja zdrowego stylu życia nie jednej osobie wyszła już na dobre!


GUMIJAGODA: Podczas tej sesji, czułam się jak prawdziwa księżniczka - klikając w opis, możecie razem ze mną po raz kolejny przenieść się chociaż na chwilę do krainy, którą stworzyłam za pomocą przepięknej karuzeli, która znajduję się we wrocławskim parku tuż obok galerii dominikańskiej. Sukienka + perły bardzo mi przypasowały, chętnie w tym zestawieniu wybiorę się na randkę ze swoim mężczyzną i to nie raz!

PAN MALOFEL: Po raz kolejny park. Po raz kolejny sukienka i po raz kolejny pożyczone buty.. Dobrze wiem co znajduje się w twojej szafie i nie przypominam sobie o takich butach.. Ale mogę się mylić! Ta sukienka wraz z naszyjnikiem z pereł świetnie sprawdzi się na randce lub na wypad do klubu. Jednak tutaj zdecydowanie lepiej sprawdziłyby się czarne szpilki, najlepiej od Christiana Loubutina! A na karuzeli wyglądasz jak moja ulubienica, Beata Kozidrak! Nie ma, nie ma wody na pustyni!


GUMIJAGODA: Ten outfit zawsze będzie mi się kojarzył z wygodą, którą daje mi ta zwykła, zwiewna koszulka z H&M, szorty z pomponikami są przeurocze i chętnie ubieram je w gorące dni. Co do okularów, niestety na żywo nie wyglądają tak cudownie jak na zdjęciach. Trampeczki to zwykłe szmacianki, które kupiłam bodajże za 15 zł. Nawet kobiety, które kochają luksus, ubierają buty, które kupuje 99% polskiego społeczeństwa. W końcu nie można być zamkniętym całe życie w bańce.

PAN MALOFEL: Ta stylizacja idealnie oddaje letnie wieczory. Jest lekka, zwiewna i klasyczna. Tylko te buty to chyba pstryczek w nos dla bazarowych dziewczynek, pokazujący, że ty też możesz mieć coś stamtąd. Jednakże całość prezentuje się całkiem fajnie. PS: Dobrze wiesz jak kusić, mam na myśli to ramiączko od biustonosza!


GUMIJAGODA: Stylizacja jest dość specyficzna, ukazująca w pewien sposób moje zaangażowanie jak i kreatywność. Pokazałam, że z każdej sytuacji można jakoś wybrnąć. Za duże spodnie? Nic trudnego, wystarczą wysokie buty, które optymalnie wydłużą nasze nogi, a także podwinięcie nogawek sprawia, że spodnie wyglądają dość dobrze, jednak jak skomentował to mój kolega po fachu niestety średnio. Koszula jest damska, jednak wiem, że nic tak nie podnieca faceta, jak kobieta o poranku w jego wymiętoszonej koszuli, która przypomina o przeżyciach nocy poprzedniej...

PAN MALOFEL:Każda szanująca się blogerka wie, że w pewnym stopniu współprace pomagają. Dzięki temu możemy stwarzać coraz to nowsze stylizacje dla naszych czytelników i dostawać nowe ciuchy. Jednak czasami nie udaje się z rozmiarem czy fasonem. Tak też wyszło tutaj. Widać, że średnio Ci spasowały te rzeczy i wyszła taka troszkę dzidzia piernik.. Nie neguje tanich rzeczy, ale w tej stylizacji poszłaś po taniości i wyszło to średnio.. Jedyne co się fajnie prezentuje to koszula, w której śmiało mogłabyś zrobić śniadanie o poranku!


GUMIJAGODA: Narzuta, którą mam na sobie była pożyczona, jednak od tamtej chwili narodziła się we mnie miłość, zarówno do sweterków, jak i do narzutek. Neonowa spódniczka, jest alternatywą nudnych stylizacji, połączenie banalnej białej bokserki z ową spódnicą daje efekt, że nie przejdziesz nigdzie niepostrzeżenie. Buty są pożyczone, niestety moja szafa obfituje w markowe, sportowe obuwie, a tych na obcasie jest tyle co kot napłakał.

PAN MALOFEL: Eh... Kasia.. Te twoje nogi do nieba.. Jednak skupiając się na nich nie mogę nie powiedzieć nic o butach, które psują tutaj całą aure fajnej, letniej stylizacji. Czy one na 100% znajdują się w twojej szafie? Czy aby nie są pożyczone? Zdecydowanie lepiej sprawdziłyby się tutaj baleriny lub rzymianki.. A co do całości to taka stylizacja na pewno dobrze sprawdzi się zarówno na kawe z przyjaciółką, jak również na wieczorną randkę w parku, który jest tłem do zdjęć. Te zazdrośnice w tle mówią same za siebie!


GUMIJAGODA: Stylizacja, która wspominam z łezką w oku. Słoneczna Grecja! Tego mi teraz brakuje, gdy widzę ten mróz i śnieg za oknem, pragnę spakować walizkę i uciec stąd do ciepłych krajów. Miami, Teneryfa? Kanary? Nie ważne, gdzie, byleby było ciepło! Przez cały wyjazd nie rozstawałam się, ze snapbackiem, który ochraniał moją głowę, przed udarem słonecznym oraz z okularami przeciwsłonecznymi. 

PAN MALOFEL: Mamy styczeń, a ty katujesz mnie zdjęciami z wakacji 2015.. Nawet nie wiesz jak chciałbym się znaleźć teraz na jakiejś wyspie i wygrzać sobie porządnie tyłek.. Stylizacja jest zwyczajna i klasyczna. Świetnie Ci w warkoczu i jedyne co bym zmienił to buty. Pamiętam, że miałaś wtedy Birkenstocki, a założyłaś Roshe, które są tak popularne wśród polskich nastolatek.. Pewnie wiele z nich dałoby się pokroić za parę z nich lub zrobić coś jeszcze gorszego.. Ale całościowo na plus! :)


GUMIJAGODA: Buty, które widnieją na tym zdjęciu są jednymi z moich ulubionych, krwista czerwień na wysokim obcasie są niesamowitym wabikiem na męskie serca. Nic nie wzbudza w nich pożądania, jak kobieta w szpilkach. Skórzana spódnica dodaje tutaj jeszcze większej pikanterii, jednak, gdy popatrzymy na górę, już nie jest tak wesoło, ponieważ bluzka nie komponuje się w 100% z dołem, ale trzeba wychodzić na przeciw ustalonym kanonom.

PAN MALOFEL: Dobrze wiesz jak kocham zdjęcia na dachu. Jest z nich świetny widok na całe miasto i przy okazji można się polansować. Ty również bijesz lansem od pierwszego zdjęcia. Jednak w stylizacji są pewne minusy.. Spódnica wraz z botkami zdecydowanie na plus, jednak zmieniłbym tą gimbusiarską koszulkę.. Co prawda jest na niej nadruk illuminati, którzy mogliby nas adoptować i wnieść nas na szczyty.. Ale coś mi w niej nie pasuje i fajniej wyglądałaby koszula lub modny ostatnio tank top...



GUMIJAGODA: Teraz przechodzimy do top, top, top, numer 1, jeżeli chodzi o stylizacje, które stworzyłam w roku 20015. Jordany, spodnie z wysokim stanem, tank top, skórzana bomberka a także aviatorki są w 100% w stylu mojej ikony mody Kylie Jenner, jestem jej największą fanką. Kocham jej styl, urodę... Z ognikami w oczach patrze na każde jej nowe zdjęcie, dziewczyna wygląda w każdym wcieleniu perfekcyjnie. Mam nadzieje, że kiedyś ja też tego dokonam.

PAN MALOFEL: No nie! Myślałem, że to Kylie Jenner! Patrząc na tą świetną stylizację, widzę tutaj mocną inspiracje jej stylem. Ale to bardzo dobrze. W końcu lepiej się inspirować niekwestionowaną divą i jedyną słuszną królową aplikacji snapchat, aniżeli jakimś pierwszym lepszym plebsem.. Niestety w dzisiejszych czasach zwyczajność się sprzedaje, co jest dziwne, bo dlaczego ludzie wolą patrzeć na zwyklaczki i przeciętniaczki zamiast na bogatych i świetnie ubranych ludzi? Na to pytanie niestety nie potrafię odpowiedzieć, bo już dawno nie mam 11 lat, a polskie "królowe" snapchata to nie moje boginie..

4 sty 2016

pink dress

Cześć Kochani! Piszę do Was z opadającymi powiekami, sen mnie dopada, a ja jestem na tyle zmęczoną, że nie mam siły nawet zasnąć. To za sprawą trzygodzinnego snu w nocy. Ale czego nie robi się dla ukochanych ludzi. Niestety pogoda za oknem, nie sprzyja blogerom, które chciałyby pokazać karnawałowo - studniówkowe propozycje na rok 2016. W tym roku moim postanowieniem jest więcej słuchać swoich czytelników, bez których nie byłoby mnie w tym punkcie, w którym jestem teraz. Domowe zdjęcia mają swoich zwolenników jak i przeciwników. Zrozumiałam, że zdjęcia w toaletkowym lustrze Wam się znudziły, dzisiaj przychodzę ze ściennymi zdjęciami, niestety statyw i 10 sekundowa migawka samowyzwalacza przy aparacie pozbawionym pilota, nie jest dobrym kumplem blogerki. Ale za parę dni wszystko się zmieni... Co?! Niebawem dowiecie się na moich kanałach social media. Trzymajcie się ciepło!
sukienka-sammydress | torebka- bonprix

2 sty 2016

Podsumowanie 2015

Cześć Kochani, aby tradycji stało się za dość, dziś dodaje kolejne podsumowanie roku poprzedniego, pierwszy tego typu post pojawił się w 2012 r. Cóż mogę powiedzieć o roku 2015? Obfitował w wiele niespodzianek, radości, śmiechu, czasem smutno, a także sporej ilości wypitego alkoholu. Poniżej przedstawię Wam w pigułce parę, moim zdaniem najważniejszych chwil, wydarzeń z ubiegłego roku.

Zakup telefonu - iphone 5s!
W nowy rok wjechałam z całkiem nowym telefonem, porzuciłam definitywnie marki, których nigdy nie byłam fanką, koniec z androidem, przyszedł czas tylko i wyłącznie na moja jedyną miłość - ios. Firmą Apple byłam zainteresowana od kilku dobrych lat, oglądając amerykańskie filmy, seriale czy też przeglądając zdjęcia, z zazdrością i ognikami w oczach spoglądałam na telefon moich marzeń, mowa o Iphonie, Zdecydowałam się na model 5s, ze względu na kwotę jaką dysponowałam. Jestem zdania, że nie od razu Rzym zbudowano i nie wolno porywać się z motyką na słońce. Szczerze powiedziawszy nie interesowało mnie czy kupię 6 czy 5s. Ważnym elementem dla mnie był fakt, że sama spełnię swoje marzenie, bez niczyjej pomocy. Oczywiście fajnie byłoby dostać prezent od mamy wart 2500 zł, lecz czy byłabym z niego tak samo "dumna" i zadowolona? Wątpię. Zaczęłam doceniać swoją ciężką pracę i trud, który wkładam w to, aby kupować rzeczy, na które nie mogłabym sobie wcześniej pozwolić. Mam nadzieje, że któregoś dnia będę mogła obdarować najbliższych tak samo drogimi prezentami jak robię to teraz dla siebie. Jeżeli chodzi o użytkowanie telefonu, mam go od roku i nie miałam z nim do tej pory żadnych większych kłopotów, szczerze mogę polecić zakup tego czy też starego bądź nowszego modelu.

Studniówka 2015!
W styczniu odbyła się moja studniówka, która rozpoczęła odliczanie do matury. Pełną notkę z tego wydarzenia możecie zobaczyć tu. Jeżeli chodzi o ten dzień wspominam go jak najbardziej pozytywniej. Bawiłam się ze swoimi koleżankami z klasy a także z ich partnerami studniówkowymi. Jedynie czego żałuje to tego, że mogłam robić więcej zdjęć. Jednak to co zostaje w pamięci jest ważniejsze.

Przyjaciele!
W 2015 roku poznałam kolejną uroczą blondynkę - Olę, z którą nawiązałam przyjaźń niezwykła, przyjaźń, która mam nadzieje przetrwa dłużej niż rok. To będzie dosyć ciężkie do zrealizowania ze względu na odległość i zajęcia w życiu, które zaczęły nas dzielić. Mimo wszystko utrzymujemy kontakt i świetnie się ze sobą dogadujemy. Ola wystąpiła już na blogu w roli letniego fotografa i spisała się wyśmienicie. Dziewczyna z drugiego zdjęcia to Paulą, z którą znamy się hm... Od podstawówki - kiedyś spędzałyśmy ze sobą mnóstwo czasu, jednak później niestety kontakt się urwał. Ale na szczęście znów zaczęłyśmy się widywać i liczę, że uda nam się odbudować to co straciłyśmy przez te lata.

Spotkanie z PanemMalofelem!
Podczas ubiegłorocznej wycieczki a raczej pielgrzymki do Częstochowy miałam okazje spotkać się z pewną bliską mi osobą. Znamy się od ponad 3 lat, a dopiero w 2015 roku po raz pierwszy zobaczyliśmy się na żywo. Szczerze? Spotkanie przebiegło tak, jak gdybyśmy znali się od zawsze i spędzali ze sobą codziennie czas. Żałuję, że Mateusz mieszka tak daleko ode mnie i nie możemy wychodzić często... Jest pierwszą i chyba jedyną osoba, którą poznałam w świecie blogsfery, aby była tak oddana i nie pluła jadem jak niektórzy blogerzy... Jesteśmy przykładem przyjaźni między blogerami, którzy wspierają się na każdym kroku i gdy jedno upada, drugie go podnosi ku górze...

Grecja 2015!
Wakacje w 2015 roku spędziłam z rodziną na greckim półwyspie Halkidiki. Dopiero teraz czuje, że ten letni urlop dał mi siłę, by przetrwać wydarzenia, które miały później miejsce. Wybraliśmy leniwy tryb wakacyjny - słońce, woda, piasek, to trzy czynniki, które spowodowały uśmiech na mojej twarzy, a także tak magiczne zdjęcia, które możecie zobaczyć w tym poście czy też przeglądając instagrama.

Buty!
2015 r jak co roku obfitował w zakup nowych par butów, jak przystało na prawdziwą butoholiczkę nie odpuszczę nowości, które pojawiają się prawie codziennie. jednym z moich ulubionych sklepów jest deezee, myślę, że nie tylko mój. Co dziewczyny? :)

Alkohol!
Wakacje obfitowały w hektolitry wypitego piwa, a także innych trunków, mimo, iż jestem osoba publiczną pisząc bloga i zdaję sobie sprawę ze czytają mnie osoby ponizej 18 r.ż. to nie boję się głośno o tym mówić. W końcu alkohol jest dla ludzi, wystarczy znać tylko umiar w piciu a także w tym co robi się po spożytym alkoholu...

Torebki!
W końcu w 2015 roku udało mi się kupić torebkę, którą chciałam zdobyć już dawno, dawno temu... A o czym mowa? Oczywiście o ponad czasowym modelu travel jet set by Michael Kors, ze względu na zbliżającą się studniówkę, mojego chłopaka zaopatrzyłam się w kopertówkę od Armaniego. Mam nadzieję, że 2016 r przyniesie mi jeszcze więcej torebek od znanych projektantów...

Ola!
W styczniu 2015 urodziła się moja kuzynka, która jest teraz oczkiem w głowie całej rodziny. Ze względu na to, że w mojej rodzinie dzieci nie są na porządku dziennym, każde takie wydarzenie powoduje spore poruszenie u każdego z nas!

Perfumy!
W tamtym roku miałam pewną fazę na kupowanie różnych perfum, prawie za każdym razem, gdy wpadałam do Rossmana, kierowałam się na regał z perfumami, chociaż uważam, że w tej drogerii nie ma aż takiego wyboru jak w Douglasie czy w Sephorze, jednak mam kilka ulubionych marek, które mogę kupić u siebie w mieście...

Studia we Wrocławiu!
Notka dotycząca przeprowadzki oraz studiowania we Wrocławiu pojawiła się stosunkowo niedawno, także wszystkich zainteresowanych odsyłam tu. Dlatego nie widzę sensu, by po raz drugi o tym pisać, jednakże jest to spora zmiana w roku 2015, dlatego nie mogło tego zabraknąć w tej notce.

Gumi w związku!
Pamiętam ten czas, gdy pisałam podsumowanie roku 2014 i tytuł "Gumi singielka". Cieszyłam się, że udało mi się wyrwać z klatki toksycznego związku a raczej relacji ze swoją pierwszą miłością, prawie 1,5 roku samej pokazało, że potrafię żyć sama, potrafię cieszyć się z małych rzeczy, moi znajomi spisali się na medal, nie zostawili mnie w tej sytuacji, którą miałam. Podczas bycia singielką bawiłam się wyśmienicie, chodziłam na imprezy, podrywałam chłopaków, nie przejmowałam się niczym, chodziłam z głową w chmurach, nie liczyło się nic tylko dobra zabawa. Jednak wraz z moim wyjazdem coś się zmieniło, zauważyłam coś czego nie widziałam wcześniej, a może przez bycie dziewczyną bez uczuć nie chciałam widzieć. Przez bycie z niewłaściwą osobą, przyrzekłam sobie, że nigdy już nie zaufam nikomu, że nie zaangażuje się w nic co nie będzie miało przyszłości. Demony przeszłości prześladują mnie do tej pory. Wracając do tytułu " Gumi w związku" od 3 miesięcy mam chłopaka, który był przy mnie nawet jak tego nie chciałam. Nasz związek narodził się z przyjaźni, z przyjaźni, którą nawiązaliśmy w kwietniu, która była burzliwa, nie brakowało kłótni, łez, zrywania kontaktu, a także obietnic, że nigdy nie będziemy razem. Tym sposobem, zobaczyłam, jak i  doświadczyłam tego, jak życie potrafi być przewrotne, jak nie mamy na nie wpływu w niektórych sprawach. Co mogę Wam zdradzić? Jestem szczęśliwa, po raz pierwszy jestem szczęśliwa, u boku osoby, która mnie kocha i którą kocham ja. Po raz pierwszy mam związek, który nie opiera się jedynie na miłości,ale na przyjaźni również. Czuje, że mój mężczyzna jest odpowiednią dla mnie osobą, osobą, której szukałam tak długo. Mam nadzieje, że będzie jak w bajce... Tego życzę sobie w 2016 r.