24 kwi 2013

gdzieś coś się kończy, coś się zaczyna

Hej!
Kolejna notka z przemyśleniami dotyczącymi wydarzenia,które niedawno miało miejsce w moim życiu.
Często skulona z słuchawkami na uszach siedząc w swoim pokoju, myślę o tym co by było gdyby... Jak potoczyłoby się moje życie, gdybym właśnie nie podjęła tej czy tamtej decyzji. W jakim stanie bym była. Czy mogłabym powiedzieć,że jestem szczęśliwa chociażby przez moment?  Czy aby na pewno wszystkie decyzje,które podjęłam były słuszne? Nigdy nie zwątpiłam w słuszność swoich czynów. Zawsze byłam przekonana o swojej racji. Może to czyni mnie samolubną, pewną siebie czasem wredną i egoistyczną postacią. Nie dbam o to. Najważniejsze jest dla mnie moje życie, bo mam je tylko jedno i wiem jak szybko mogę je stracić. Chce je dzielić z bliskimi mi osobami, za którymi szaleje z miłości i oddania, które są cząstką mnie.


Ludzie przychodzą i odchodzą. W najmniej oczekiwanym momencie zjawiają się by wypełnić pustkę w naszym sercu. Miałam parę takich osób. Z każdą z nich przeżyłam niezapomniane chwile. Były częścią mojego życia. Wypełniały wolny czas. Teraz? Teraz pozostały wspomnienia, zdjęcia, przedmioty, które dostałam od nich. To daje mi znak,że wszystko  co robię ma jakiś chociażby najmniejszy sens. Pomimo,że nie utrzymuje kontaktu z osobami, które kiedyś były moimi koleżankami to wiem, że nic nie zabierze mi wspomnień o tamtych dniach. Zmieniłam się od poprzednich szkół. Moim zdaniem zdecydowanie na lepsze. Z każdym kolejnym razem, gdy się zawiodę, próbuje wyjść z tego silniejsza, bogatsza o nowe doświadczenia to mnie uszlachetnia, kształtuje mój charakter.


Nie mam zamiaru nikogo osądzać. Mój światopogląd mi na to nie pozwala. Bo zawsze jest to wina dwóch stron, nigdy jednej. Życie ma dwie strony medalu i tak jest ze wszystkim :). Mam szacunek do tej czy innej osoby, bo wiem,że kiedyś coś nas łączyło. Uwielbiałyśmy spędzać razem czas. Nie było dnia bez smsów, pisania, spotykania, robienia różnych rzeczy, pozostały zdjęcia i wspomnienia. Bo to już nie wróci. Tak samo jak drugi raz nie można zapalić tej samej zapałki. Tak ja nie chce wracać do tego co postanowiłam zgasić. Zamknięty rozdział. Zaszyta rana. Schowam wszystko do pudełka i zamknę to na zawszę. To miłe,że gdy potrzebowałam kogoś, druga osoba była przy mnie. Nigdy jej tego nie zapomnę. Jednak to nie było w pełni zdrowe. Ona działała na mnie zabójczo, teraz to wiem, musiałam ochłonąć by to odkryć. Świadomość,że nie potrafię niczego poradzić jej doprowadzała mnie do przygnębienia, które odbijało się na wszystkich mi bliskich. Przepraszam za wszystko co zrobiłam, przepraszam jeśli przeze mnie cierpiałaś lecz chcę abyś była szczęśliwsza. Wiem,że teraz tak będzie. Czy tęsknie za tą osobą? Zdecydowanie - NIE. Po wszystkim okazało się, że te złe rzeczy były jak kubeł zimnej wody totalnie mnie uodporniły na wszelkiego rodzaju tęsknotę. Dla mnie to już obca dziewczyna. Będziemy mijać się na ulicy w milczeniu, w sercu jednak będziemy pamiętać wszystkie wspólne chwile. Bądź szczęśliwa :) 




Aktualnie mam się dobrze zarówno fizycznie, emocjonalnie oraz psychicznie. Wszystko się unormowało. Od kilkunastu dni jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi. Uwielbiam czuć emocjonalną stabilizacje, poczucie bezpieczeństwa. Posiadać wiedzę,że wszystko jest dobrze. Nie muszę o nic się martwić. Przeżywam niezapomniane chwile. Wiem zarówno to, że jestem ważna, kochana i potrzebna w takim samym stopniu co druga osoba mi. Wszelki smutek zniknął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki  To za sprawą dwóch słów: Kocham Cię. Planuje nadchodzące wspólne chwile, nie mogę doczekać się tych dni. Uwielbiam zapach,głos i uśmiech tego osobnika. Uwielbiam gdy mówi mi o rzeczach dla mnie ważnych tak samo jak całuje mnie w policzek i czoło oraz mocno przytula.  Znalazłam mężczyznę przy którym czuje się w stu procentach spełniona. Realizuje cele, pragnienia, dążę się stanu idealnego. Spełniają się moje marzenia. Wszystko jest jak ze snu. Wreszcie mi się układa.


A wszystko to dzięki Tobie  

52 komentarze:

  1. Bardzo dobrze, że jesteś szczęśliwa :) To widać na zdjęciach!
    Największym szczęściem jest osoba, dzięki której na naszej twarzy pojawia się uśmiech! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. oo. Jak fajnie, że Ci się układa ; ) rozumiem, że moje życzenia osiemnastkowe spęłniły się i jesteś z Łukaszem... Cieszę się też, że choć wasza przyjaźń z Agatą nie przetrwałam, nie masz do niej urazy. Powodzenia ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że mój limit na złe dni się wyczerpał i z dnia na dzień będzie coraz to lepiej.
      Nie mam powodu by mieć do niej jakiekolwiek pretensje :)

      Usuń
    2. Jak uroczo próbujesz teraz umyć ręce od wszystkiego i wyjść na cudowną i idealną...

      Usuń
    3. Naprawdę jestem zmęczona drążeniem tego tematu, jak napisałam dla mnie to zamknięty rozdział. W żaden sposób nie próbuje wyjść na cudowną i idealną, ale zawsze będę twierdziła,że wina leży tak samo po mojej strony czego nie ukrywam jak i po drugiej stronie ;)

      Usuń
  3. to wspaniale ze wszytsko się układa :))
    nie mogę się doczekać tej chwili u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś szczęśliwa i to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie że jesteś zadowolona ze swoijego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Heeei! Masz genialnego bloga! Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam to uczucie też musiałam pozbyć się pewnej osoby z mojego życia, choć dzieliłyśmy dużo wspaniałych chwil. Cieszę się, że już jest dobrze i jesteś szczęśliwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała notka :)
    Bądź szczęśliwa, jak najdłużej! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat mam identyczną sytuację z "przyjaciółką" równiez nie tęsknie, ale czuje takie dziwne uczucie. Dużo przeżyłyśmy razem, a na rozpoczęcie wszystkiego od nowa to bez sensu. Smutne a jednocześnie...
    eh :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie, nie zawsze jest to wina obydwu stron :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w moim przypadku jest to wina obustronna. I w każdym swoim przypadku tak miałam więc pisze pod swoim kątem :)

      Usuń
    2. ktoś kiedyś miał rację - typowa jedynaczka

      Usuń
    3. moim zdaniem wina leży po obu stronach, zawsze.
      ładne zdjęcia, szczególnie to ostatnie ;)

      Usuń
  11. Dużo dużo miłości z Łukaszem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię takie prawdziwe posty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne słowa: mądre, dosłowne ale pełne troski o to żeby nie zabrzmiały źle. Bardzo dojrzała z ciebie osoba. Naprawdę podziwiam i życzę szczęścia z chłopakiem :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, świetnie napisane! Naprawdę, masz genialny styl!
    Ja nadal szukam tego jedynego, ale nie śpieszę się, mam jeszcze czas :P A przyjaciółki nie mam z wyboru, mam kilka koleżanek, jedne bliższe drugie dalsze i tak jest okej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja uważam że nie zawsze podejmowałam dobre decyzje ale staram się je naprawiać:)wiele osób mnie zawiodło,wiele odeszło ale tak jak piszesz wspomnienia i tak zostają:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze napisane ;)
    Fajnie, że jesteś szczęśliwa ;*
    Tak już jest, jedni odchodzą, drudzy przychodzą! :3
    Śliczne zdjęcia <333
    Wpadnij ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. jak najwięcej szczęśliwych dni! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To jak jesteście już razem psiutko ^^?

    OdpowiedzUsuń
  19. oj daje do myślenia, dobrze że jesteś szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciesze sie, ze obecnie czujesz sie szczesliwszym czlowiekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny blog ;)

    dopiero zaczynam i jeśli ci się u mnie spodoba to proszę o dodanie do obserwowanych i komentarz ;) palczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne zdjęcia :))
    Cieszę, się że jest już dobrze powodzenia :)
    dodaje się do obserwatorów, zapraszam do mnie->> miche-lle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładnie. C:
    http://zielonookaszatynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojjj, muzyka potrafi skłonić do takich refleksji ;) Zapraszam na nowy post, ze zdjęciami i krótką relacją z przebiegu egzaminu gimnazjalnego ;* Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaczytałam się uwielbiam takie notki :)
    Wszystkiego dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. jesteś już z łukaszem? :D

    OdpowiedzUsuń
  27. jakie sliczne zdjęcia *_* czemu takie małe? wydaje mi się, że powiększone wyglądały by o niebo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak się układa już jest dobrze!

    Pozdrawiam SL,
    deshonore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Wróciła miła Kasia- cuuudownie :D
    szczęścia z Łukaszem :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam Twoje przemyślenia. Zawsze czytam je kilka razy ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też zmieniłam się o wiele od poprzednich szkół. :)
    Cieszę się, że Ci się układa :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Najważniejsze by wyciągnąć z tego wszystkiego właściwe wnioski i uczyć się na przyszłość i ty to zrobiłaś. Sama kiedyś to przeżywałam i to wielokrotnie więc doskonale cię rozumiem. Życzę Powodzenia i Szczęścia ! ^^

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje ogromną motywację ♥
#obraźliwe i wulgarne komentarze nie będą akceptowane#