9 mar 2013

miłość na odległość?

Hej.
Dzisiaj kolejna notka z cyklu moje przemyślenia, tym razem temat jest przygotowany pod Was. Mianowicie, jedna z czytelniczek, chciała wiedzieć moją opinię na temat : miłości na odległość.

Internet w XXI wieku daje nam nieskończenie wiele możliwości aby go wykorzystać do naszych potrzeb, celów czy po prostu jest sposobem na nudę. Ale czy możemy właśnie w tym wirtualnym świecie znaleźć miłość naszego życia? Znam wiele przypadków par, które są ze sobą szczęśliwe, kochają się, poznani przez internet. Jednak żyją i funkcjonują razem obok siebie. Czy miłość na odległość to prawdziwa miłość? Czy możemy czuć to samo co ludzie,który mają siebie na miejscu?

Posiadam kilku znajomych w wirtualnym świecie, znamy się od 2009 roku, rozmawiamy codziennie, piszemy   smsy, na gadu, na facebooku i innych portalach. Rozmawiamy przez telefon, prowadzimy video rozmowy na skype czy tinychat. Ale czy oni zastąpią mi osoby w rzeczywistości ? Nie. Możemy spotykać się 1-2 razy do roku ale to nie zastąpi mi osób z którymi widuję się cały czas, mogę je przytulić czy dotknąć.



Odczuwanie miłości czy zakochanie się jest sprawą indywidualną każdego człowieka, ja jedynie mogę wyrazić opinie o tym. Uważam,że miłość na odległość dla mnie nie ma sensu. Poszukujemy partnera by czuć się kochanym, bezpiecznie, odczuwać ciepło, które nam daje. Co mi po pisaniu przez komputer i spotykaniu się raz na kilka miesięcy? Kiedy potrzebuje kogoś tu na miejscu. Chce mieć pewność,że gdy chwycę telefon, wybiorę numer on przybędzie jak najszybciej i mnie przytuli, zapewni,że będzie wszystko dobrze.

Miłość to nie tylko odczuwanie psychicznego komfortu, to również fizyczny akt. Ludzie nie tylko potrzebują wysyłania impulsów do mózgu pt : Heeej, on/ona mnie kocha. Będziemy już razem na zawsze. Dla mnie równie ważne jest odczuwania miłości na tle fizycznym, gdy jest mi smutno mogę przytulić się do ukochanej osoby, to ukoi ból i scali rany. Przecież nie ma miłości bez całowania, przytulania czy innych czynności. Osobiście nie wierzę,że można kogoś kochać, gdy nie widziało się go nigdy na żywo, nie możność dotknięcia tej osoby wypiera możliwość odczuwania stanu zakochania czy kochania. To dla mnie nie realne. Nigdy nie doświadczyłam żadnej miłości internetowej, to dla mnie bezsensu. Jednak jeśli ktoś lubi to czemu miałabym mu tego zabronić. Jego życie, jego decyzje. Chce to niech to robi.


Prędzej czy później jedno z nich zakocha się w osobie,którą będzie miała na miejscu. Bo będzie potrzebowała tego fizycznego kontaktu z drugą osobą, co jest ważnym dopełnieniem związku. Jak dla mnie posiadanie chłopaka 123456789 km ode mnie jest jak bycie żoną egipskiego szejka ;) Takie bajki możemy opowiadać dzieciom, żeby szybciej zasypiały.

Jednak możliwe,że są takie przypadki,że po paru latach nastolatkowie zamieszkają razem, będą razem jak przystało na prawdziwi związek, jednak gdy jesteśmy ileś tam km od siebie, rozdzieleni to ja nie poczuwam takiego stwierdzenia,że mam chłopaka/ mam dziewczynę. Nigdy do końca, nie możemy być pewni, czy tam na miejscu nie ma kogoś kto da mu/ jej to wszystko czego km nie pozwalają bym ja to zrobiła.

A Wy jaką macie opinie na ten temat??

44 komentarze:

  1. Jak dwoje ludzi się kocha, to wszystko da się przeżyć :D.
    Zapraszam na konkurs:
    http://marysia-k.blogspot.com/2013/03/konkurs-z-chicnova.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna notka :) Mam podobne zdanie do Twojego. Miłość na odległość trochę nie ma sensu, a szkoda. Jak coś się stanie, nie mam możliwości przytulenia tej osoby, nie możemy porozmawiać. Przykre trochę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam również na ten temat to samo zdanie co ty.
    Dla mnie nic nie zastąpi człowieka obok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się. Miłość na odległość jest bezsensu.

    OdpowiedzUsuń
  5. też uważam, że miłość na odległość nie ma sensu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem tego samego zdania.
    U mnie nawet 50km kiedyś było duża przeszkodą, tęsknota po prostu jest zbyt silna i ludzie nieraz nie potrafią tego znieść.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi sie, że tylko i wyłącznie czy taka miłość przetrwa zalezy od człowieka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z tym co napisałaś. ;)
    Związek na odległość to naprawdę koszmar..

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tak samo jak Ty uważam,że taka miłość nie ma sensu.

    OdpowiedzUsuń
  10. zgadzam się z tobą w 100% :)
    racja, miłość na odległość i spotkania raz na x czasu, to słaba opcja ;/
    bo jednak miłosc potrzebuję tej strony fizycznej jaki mówisz; )

    OdpowiedzUsuń
  11. twierdzę tak samo jak ty :) Kiedyś już doświadczyłam takiej jakby miłości przez internet, tylko, to jakby nie ja tylko ten chłopak ( był z Maroko ) się we mnie kochał. ja go nawet dobrze nie znałam, a on chciał bym była jego dziewczyną . Dla mnie to było nierealne, bo on nie dosyć, że jest daleko ode mnie, to ja go wgl nie znam i nic do niego nie czuję . Podobnie jest z przyjaźnią w necie . Mam też takich przyjaciół, ale tak jak tobie nie zastąpią oni moich przyjaciół w realnym świecie . :>

    Zapraszam do mnie :)
    http://pomyslowy-kaktus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam podobne zdanie do twojego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że to może mieć sens, jeśli nie ma zbyt wielkiej odległości. Bo jak ktoś mieszka nad morzem i kocha osobę z gór to trudno o spotkania, bo to koszty.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja musiałabym się rozpisać, żeby wyrazić opinię na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam chłopaka, który mieszka w tej samej wiosce co ja. Oddziela nas 10 domów :). Mamy do siebie blisko. A co miłości na odległość przeczytajcie to. NIE ZMYŚLIŁAM TEGO!! :

    Kolega mojego chłopaka, który mieszka w tej samej wiosce co my: MIAŁ- podkreślam miał dziewczynę z Krakowa. 'Byli ze sobą' około roku. Jednak dziewczyna mu napisała na fb TRZY DNI TEMU, że zrywa z nim bo mieszka daleko od niego... A ten kolega chciał tam, do Krakowa iść do Technikum za 1,5 roku (to by było realne ponieważ mieszka tam jego ciotka, i jest internat). Najlepsze jest to, że dziewczyna na fb miała status 'w związku' z tym kolegą, a w Krakowie miała innego chłopaka.....
    Ten kolega, mojego chłopaka jest strasznie teraz przybity :/. Nie wiemy jak mu pomóc ;C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech się nie zdziwi jeśli ona do niego by wróciła gdyby się dowiedziała o tym że on mieszka w Krakowie. ;)

      Usuń
  16. Moim zdaniem miłość na odległość ma sens, bo jeśli się kogoś kocha to nie ma znaczenia, czy ta osoba mieszka blisko bądź czy dzieli mnie od niej 1000 kilometrów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Również uważam, że nie ma miłości na odległość. Taka "miłość" może być jedynie w sferze wirtualnej a nie realnej. W realnym świecie, tak jak napisałaś, potrzebujemy fizycznego kontaktu z drugą osobą a nie tylko jej obrazu na chacie czy zdjęciu profilowym na fb ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie ♥

    Ps. Zapraszam na rozdanie ! Dwa wspaniałe pięknie pachnące zestawy ♥
    http://sandra-lip.blogspot.com/2013/02/rozdanie-2802-2803-2013-r.html

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. mówimy o miłości. a miłość sama w sobie " gwarantuje ", że ufamy i jesteśmy wierni tej drugiej osobie :) Więc jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do wierności swojego partnera to moim zdaniem coś nie tak z tą niby " miłością " :)

    pozdrawiam Cię foczko ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne przemyślenia , oczywiście każdy ma swoje zdanie na tego typu temat. Ja jednak uważam, że jeśli ma się osobę , którą się kocha i chcę się z nią być to i km nie przeszkodzą, fakt będzie ciężko , ale po jakimś czasie staniemy się dorośli i będziemy mogli zamieszkać razem :D

    OdpowiedzUsuń
  21. mysle ze jaksie kogos kocha to da sie tak zyc..

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny blog. ;]
    http://zielonookaszatynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie jestem za miłością za odległośc, mysle, że żeby kogoś kochać trzeba móc go przytulić a nie patrzeć na zdjęcia na fb

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawa notka :) ja jednak myślę, że jeśli się kogoś kocha to nawet km nam nie przeszkodzą. Na pewno będzie ciężko, ale to że ma się kogoś kogo się kocha, jakby zmniejsza tę odległość :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ze swoim chłopakiem jestem od 3 lat , z czego od prawie 2 dzielą nas kilometry. Taki związek jest trudny , ale jestem zdania że jeśli się kogoś kocha to ta odległość nie ma znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uważam,że miłość na odległość ma sens.To jest przykład moich rodziców.Nie będę o nich nic mówić,ale uważam że jeśli kochasz tą osobę to kilka kilometrów nie stoi na przeszkodzie :)Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie i szanuję twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. masz całkowitą racje ! fajna notka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Noo będzie trudnoo ...
    Tak juz jest.
    Albo trzeba się pogodzić, albo nie.
    Rewelacyjny blog.
    Podoba mi się wygląd.
    Notki ciekawe, zdjęcia bardzo fajne.
    Postaram się zaglądać częściej.
    Zostawiam komentarz i liczę na rewanżyk *.*

    OdpowiedzUsuń
  29. NO jak kocha to poczeka....
    W sumie odległość to nie jest problem chyba że którychś z partnerów zdradza!
    + zapraszam do mnie xoxoxo ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak ktoś naprawde kogos kocha, tak szczerze to jest szansa

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja uważam, że jeśli się kogoś kocha to nic nie stoi na przeszkodzie ;) Ale nie doświadczyłam tego więc nie wiem jak to jest..^^

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja uważam, że Miłość na odległość to zupełne inne odczucia. Tu nie liczy się do końca kontakt fizyczny, ale siła miłości i zaufania do danej ukochanej osoby Uważam, że mimo że piękne, jest to trudne rozwiązanie, podziwiam takich ludzi. Napiękniejsze momenty są wtedy gdy osoby się spotkają. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ogólnie dzisiaj na spotkaniu ze znajomymi moich rodziców, doszłam do wniosku, że każdy ma inne zdanie o miłości.

    OdpowiedzUsuń
  34. Osobiście uważam, że dorosły związek na odległość nie ma większych szans. Owszem, można mieszkać osobno przez kilka miesięcy, nawet rok, ale z założeniem, że po tym czasie będzie się już razem. Wtedy da się wytrzymać. Jednak na dłuższą metę związek dwóch osób, które nie mają ze sobą codziennego, bliskiego kontaktu, to przecież nie związek. Jeśli przez bardzo długi czas nie dzielimy z kimś naszej codzienności, trudniej później utrzymać taki związek, bo przecież ludzie się zmieniają pod wpływem codziennych zdarzeń, ludzi, których spotykamy na naszej drodze, drobnych, z pozoru nieważnych codziennych momentów, które jednak w jakiś sposób wpływają na naszą psychikę i postrzeganie świata. Reasumując, przez jakiś czas można żyć na odległość, jednak na dłuższą metę taki 'związek' nie ma większego sensu i, moim zdaniem, szans na przetrwanie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Z miłością na odległość jest różnie. Szanuje twoje zdanie no ale też popatrzeć na to z innej perspektywy. Fakt jak jest ci smutno czasem potrzebujesz by się do kogoś przytulić a nie możesz bo twój chłopak mieszka w innym mieście. No ale są plusy przez to że spotykacie się raz w miesiącu lub parę razy w miesiącu ta miłość trwa dłużej. Ponieważ jesteś w tym stanie zakochania dłużej i cieszycie się chwilami razem. Takie pary nie popadają w rutynę. Ja mam chłopaka poznanego przez internet jest to obcokrajowiec i mieszka w Warszawie. :D Ja jestem z Gdyni. Przed tym jak zaczęliśmy z sobą być spotkaliśmy się parę razy i dużo czasu spędzaliśmy razem. Teraz widujemy się co miesiąc(czasem parę razy w miesiącu zależy od jego wolnego w pracy) na realu gadamy codziennie na kamerce on do mnie wydzwania itp. ale w maju mam zamiar przenieść się do Wawy i wynająć mieszkanie z nim. ;) Myślę że ten związek ma przyszłość i ma sens bo jest idealnie. Miałam też związki z osobami które nigdy nie widziałam na oczy no ale to przeszłość młoda i głupia byłam XD i tego typu miłości właśnie są bezsensowne. Natomiast mój przykład pokazuje że to może przetrwać z pewnością. ;) Miło jest poznać opinię twoją i twoich czytelników na ten temat. ^^

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja sama jestem w takim związku i przyznam szczerze, że mam co do tego mieszane uczucia... Gdyby moja miłość, którą darzę tego chłopaka, zapewne już dawno wycofałabym się z takiego układu. Niby jest to pewna próba - zaufania i próba tego, czy ta miłość naprawdę jest silna i szczera... Jednak tak, jak powiedziałaś - brak mi tego ciepła. Brak mi świadomości, że ta osoba jest i będzie.
    I uwierzcie. To boli.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja nie chciałabym być w takim związku. Gdyby na przykład coś się stało i bym tego chłopaka bardzo potrzebowała, a by się okazało że nie może przyjechać. Chcę chłopaka którego tak jak napisałaś - mogę przytulić, pocałować. A nie pisać na facebooku czy gadu-gadu. To nie to samo. Ja jeszcze nie mam chłopaka ale jak będę mieć to na pewno nie przez internet. Oczywiście nic nie mam do takich par na odległość. Podziwiam ich, że dają sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Gdy jesteś z kimś kto będzie pokonywał kilometry, by przez chwilę mieć Ciebie blisko. Nie schrzań tego.. drugiej takiej osoby możesz już nie mieć..♥

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje ogromną motywację ♥
#obraźliwe i wulgarne komentarze nie będą akceptowane#