28 sty 2013

nie martw się


Hej,
Przychodzę do Was z notką z kategorii moje przemyślenia. Spojrzałam na ostatni wpis z 30 listopada 2012 i zdałam sobie sprawę, że od tej pory zmieniło się moje życie o 180 stopni.  Ten wpis będzie uniwersalny, nie będzie opisał jakoś szczególnie moich wydarzeń czy też nie będzie kierowany do osoby która jest mi bliska. Chce Wam pokazać uświadomić taką rzecz o która należy walczyć, że trzeba być silną osobą nawet jeśli życie daje nam ostro w dupę!
Pomimo tego, że wszyscy wokół mówili mi, żebym dała sobie spokój, ja jak na upartą, silną i asertywną osobę zrobiłam na przekór. Chciałam walczyć pomimo tego wszystkiego o to co wydawało mi się dobre, bliskie mojemu sercu. Wiele przeszłam by osiągnąć to co jest teraz. Wiele nocy nie przespałam, wiele łez wylałam, tyle godzin zmarnowanych na bezsensowne kłótnie, na wylewanie swojej goryczy, doświadczyłam bólu, który uświadomił mi, że po raz pierwszy poczułam taką potrzebę starania się o drugiego człowieka, o obcego człowieka który z dnia na dzień z godziny na godzinę stawał się dla mnie kimś, przy którym zapominam o wszelkich nieszczęściach, czuje się kochana. Patrząc teraz na to z perspektywy czasu, to druga osoba zrobiła taki ogromny postęp, nauczyła się wszystkiego. Oboje się czegoś nauczyliśmy. Jesteśmy bogatsi o bagaż doświadczeń. Wiem, że przez moje myślenie, przez moje szukanie dziury w całym, mogłam w jednej sekundzie zrujnować to na co pracowaliśmy tak długi czas. Jednak nie jestem osobą, która żyje na niepewnym gruncie. Muszę mieć pewność tego na czym stoję, muszę mieć tą niewidzialną umowę która brzmi ‘nie to nie skończy się jutro’. Muszę mieć to uczucie bezpieczeństwa, że jeśli się otworzę to druga osoba mnie nie zrani, nagle mu się nie odwidzi, że się nie znudzę jak pies który nie jest już szczeniakiem, jak zabawka dla małego dziecka, kiedy dostanie nowe, ładniejsze. 


Długo nie mogłam pogodzić się z tym, że istnieje coś takiego jak brak wspólnych zainteresować z tą osobą, posiadanie zupełnie innych znajomych. Pochodzić z dwóch różnych światów. Jednak teraz z biegiem czasu jestem mądrzejsza o to, bo jeśli na kimś ci zależy to możesz chodzić po wodzie, pokonasz wszelkie przeciwności losu, będziesz chciał zrobić dla niej wszystko. Na początku również denerwowało mnie to, że za szybko przywiązałam się do tej osoby, byłam zła, że ta osoba nie czuje do mnie tego samego co ja, bałam się, że to zepsuje wszystko. Jednak stało się inaczej. Miesiące uświadomiły mi, że nie warto się śpieszyć, bo łatwo można spieprzyć to co się buduje od podstaw. Dzięki temu nauczyłam się pokory i cierpliwości, która właśnie procentuje. Słowa ‘nie martw się wszystko będzie dobrze’, dopiero teraz dotarły do mnie, że przecież jeśli teraz jest dobrze to dlaczego w przyszłości tak nie może być? A może nawet będzie lepiej. Hollywoodzkie historie wymyślone przez scenarzystów o szczęśliwej i perfekcyjnej miłości mogą być prawdziwe, jeśli sami tego chcemy. Wszystko może być perfekcyjne tylko nie warto ślepo patrzyć na te wszystkie filmy i wymagać od drugiego człowieka bóg wie czego! Cieszmy się z najdrobniejszych rzeczy, bo to jest nasze, nikt nam tego nie zabierze. To dla nas ma być to IDEALNE, to nie może być na pokaż, żeby inni nam zazdrościli. To do niczego nie prowadzi.


Siedzisz w aucie, jest godzina 4 a może 5, w tle słyszysz piosenki, piosenki które tak uwielbiasz, bo przecież są smutne. Patrzysz na księżyc przez szybę na tylnym siedzeniu. Zastanawiasz się czy to sen czy naprawdę siedzisz z osoba którą darzysz szczególnym uczuciem.  Zamykasz oczy, tulisz się do niego, próbujesz nie płakać, chociaż czujesz, że oczy wypełniają ci się łzami. Mówisz mu, że nie lubisz tego uczucia, że tak bardzo lubisz go. On mówi, że wszystko będzie dobrze, że nie masz o co się martwić, i chyba lubi cię tak samo jak ty.  Boje się powiedzieć, że kogoś  kocham kiedy nie wie jak nazwać to uczucie, z biegiem czasu przekonam się czy właśnie tak wygląda miłość, nie chce niczego pochopnie nazywać. Na razie niech pozostanie to w sferze lubienia kogoś bardziej niż innych. W tym momencie nie ważne czy świat się kończy czy nie. Masz to zapewnienie od niego, że nic się nie stanie, że jesteś dla niego ważna tak samo jak on dla ciebie. Obiecujesz, że od tej pory nie będziesz się już przejmowała tym, co będzie w przyszłości. Bo liczysz na to, że to się nie skończy a kiedyś zacznie. Zacznie tak jak tego pragniesz odkąd go poznałaś. Ten dzień zapamiętasz do końca życia, bo nikt nie ma takiego prawa aby odebrać nam to co się wydarzyło. Co jest najwspanialsze w życiu, że nie zapominamy wspomnień, że wspominania są najcenniejsze w naszym umyśle.



Tą notką chciałabym Wam uświadomić jak cudowne może być życie, jeśli sami bez zbędnych ludzi czy też przykładów z filmu będziemy chcieli je pisać i przeżywać te chwile z osobami które są dla nas ważni. Warto jest walczyć o ludzi, o uczucia o życie czy też o właśnie marzenia. Potem jeśli coś się nam uda jest najpiękniejszym czasem i będziemy dumni z tego,że MY sami przyczyniliśmy się do tego.


Chciałabym też dodać krótką informacje : jeżeli macie pomysł na jakiś konkretnych temat przemyśleń czy też mojej opinii na dany temat możecie pisać to w komentarzu czy też na emailu. Jeżeli również macie jakiś problem z czymś z czym sobie nie radzicie a chcielibyście zasięgnąć  mojej porady to śmiało piszcie na email : gumijagoda@poczta.onet.eu . Postaram się pomóc jak tylko mogę. Korzystając z ferii mam więcej czasu i mogę odpisać wam ;) 

49 komentarzy:

  1. własnie zdałam sobie sprawę, że warto walczyć i się nie poddawać, do końca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wpis. ♥ strasznie długi ale ciakwy ♥
    + zapraszam do nie xoxox : * ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. mega mądry post♥ dotrwałam do końca, warto było

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty post :D .
    Życzę Ci powodzenia ;*

    Zapraszam:
    http://irretrievablepast.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. jak to pięknie napisałaś *.*
    Nawet nie wiem co innego mogę napisać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgodzę się z Tobą ! ;)
    Jeżeli ma się tą drugą osobę przy sobie życie staje się piękniejsze... ;d
    Doświadczasz z nią rzeczy, o których kiedyś nie miałaś pojęcia < 3
    Piękne są takie chwile ;3
    Suuuper notka ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Super notka :) Co do przemyśleń i tematu chciałabym znać twoją opinie na temat "miłości na odległość". Jestem ciekawa co o tego typu związkach sądzisz i czy w ogóle według ciebie dają radę przetrwać. Ponieważ są różne opinie inni mówią że to jest coś świetnego bo tkwi się w tym stanie zakochania przez długi czas a inni że to bezsensowne mieć kogoś z kim nie można się widzieć codziennie. ^^ Więc może napisz coś o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie wczoraj straciłam kogoś, kogo kocham najbardziej, kto jest dla mnie najważniejszy. Twoja notka dała mi wiele do myślenia i na pewno mi w czymś pomoże. może właśnie dzięki niej naprawię swoje życie i wywalczę to co budowałam z kimś 11 miesięcy.

    dziękuję ;).
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chętnie. mogę prosić o gg?

      Usuń
  9. nie można się poddawać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale pierdolisz smuty, wielka miłość być może kiedyś się skonczy i bedziecie sie nienawidzić. Nie znoszę tej zależności na początku mogłabys zrobić dla kogos wszystko a póznij nie chcesz kogos znac nie chcesz patrzec na te twarz ktora wczesniej sprawiala że od razu sie usmiechasz i jestes szczesliwa. dlatego nie moge słuchac takich miłosnych wywodów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz nie zawsze wszystko kończy się źle ;)
      może to się nie skonczy ;)

      Usuń
    2. wiem wiem, nie życzę źle i też nie pisze ze sie skonczy źle.;) chodzi o to że może się ułożyć różnie (jak juz pisałam życzę wam szczęścia) i uważam że to dość odważny post gdyby coś było nie tak wspomnienie taiej notki może byc dość bolesne

      Usuń
  11. widzę tutaj znane mi animacje ;] !

    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć, przez przypadek natknęłam się na Twoją notkę. Na prawdę zazdroszczę Ci silnej woli i tego, że wywalczyłaś to czego pragnęłaś. Ja niestety nie poradziłam sobie z tym wyzwaniem. Jestem zdesperowana i niekochana. Straciłam ukochaną osobę. Może powiesz, że to głupie, ale w dwa miesiące można pokochać bardzo mocno osobę, szczególnie gdy dogadywałaś się z nią w 100 %. Gdy ona z dnia na dzień kopie Cię w dupę, jest to największy ból jaki w życiu doznałam. Nienawidzę siebie, za to, że byłam taka naiwna. Proszę Cię, powiedz mi co mam zrobić? Kocham go, umieram z tęsknoty. A on chodzi zadowolony z życia i nie chce mnie znać.. Veronica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie powiem ci,że to głupie. Bo każdy jest indywidualną osobą i to od nas samych zależy po jakim czasie przywiążemy się do danego człowieka. Nie możesz mówić,że jesteś niekochana, bo masz rodziców, rodzinę, przyjaciół którzy cię kochają. Wiesz nie wiem dokładnie jaka była sytuacja dokładnie, więc jedynie co mogę ci poradzić to może napisz do niego na gg, fb czy zadzwoń, poproś o spotkanie. Jeżeli jemu również na tobie zależy to prędzej czy później mu to minie i z tobą porozmawia, bo jeśli on do ciebie nic nie czuje, przysłowiowo ma na ciebie wyjebane to uwierz mi nie warto jest się starać dla takiego człowieka, bo tym ranisz się bardziej. Wtedy musisz powiedzieć sobie stanowcze NIE, odcinasz się od tego, z biegiem czasu o tym zapomnieć, ważne jest rownież wsparcie rodziny (mamy, taty, babci zalezy komu ufasz na tyle) lub po prostu rozmowa i opieka przyjaciółki. (odpisałam tutaj bo nie wiem czy masz bloga) mozesz rowniez na emaila napisać do mnie gumijagoda@poczta.onet.eu

      Usuń
  13. przeczytałam całość, bardzo lubię takie przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne uczucie, zawalczyć o to i wygrać. Niestety mi to nigdy łatwo nie przyszło. Jak można być takim naiwnym, zakochać się bez pamięci i zostać porzuconym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tacy już jesteśmy ;) Popełniamy błędy. Ja zanim poznałam tą właściwą osobę lokowałam uczucia w nieodpowiednich jednostkach. Ale teraz wiem, że znalazłam tą osobę, na którą tak długo czekałam. Na pewno znajdziesz jeszcze tego chłopaka który tak jak mi poskłada złamane serce, przy którym poczujesz się bezpiecznie i beztrosko i będziesz najszczęśliwszą osobą na ziemi !

      Usuń
  15. super blog , ciekawa notka <3
    Będę często wpadać na twój blog !

    Wpadniesz do mnie ? zależy mi :c
    lovelooksky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś napisałam podobną notkę na moim osobistym blogu... 2tyg później osoba o którą walczyłam i która walczyła o mnie odeszła tak po prostu. Czytając tą notkę wiem, że masz 100% racji, ale niestety jest drugie dno. Nawet jeżeli dziś wydaję się nam, że jest dobrze i że ktoś nie opuści cię jutro, to jednak jutro może to nastąpić choć tego bardzo nie chcemy. 2lata byłam w związku, a teraz od 3miesiecy jestem sama i mam ogromny uraz. Warto jest zachować rozsądek - potem mniej boli.

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz całkowitą racje. Należy walczyć o to na czym nam zależy, choć czasem mimo ogromnych chęci nie ma już się na to siły...

    OdpowiedzUsuń
  18. zgadzam się z Tobą;)
    powiem Ci ze kiedyś jakoś w podstawówce byłam taką dziewczynką, która się wszystkim przejmowała choć kryła to pod wielka pewnością siebie. śmieszne to było pewna siebie, ale jednak w sercu inaczej było. A gimnazjum dało mi kopa w dupę i mimo ze wtedy było mi cieżko teraz stwierdzam jak to było mi potrzebne. Teraz niczym się nie przejmują, opinia ludzi lata mi koło mnie. oczywiście bliskich osób opinia jest ważna, ale chodzi mi o obcych. Ale warto wierzyć, warto dążyć do samego końca i nie poddawać się to racja! ;)

    Buziaki :))
    I powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo madrze napisane. Twoje przemyslenia sa bardzo podobe do moich. rzadkoscia jest spotykac osoby ktore maja takie przemyslenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podobają mi się Twoje przemyślenie zatracam się w nich na maksa, pisz je częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. pisz częściej takie notki ! świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć ;)
    Mam do Ciebie jedno pytanko.
    Gdy nawiąże współpracę z jakąś firmą i po pewnym czasie wykasuje bloga z różnych sposobów to nie ma z tym problemu i nie ponoszę żadnych odpowiedzialności, bo i tak reklamowałam ich firmę ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, skontaktuj się z ta firmą .

      Usuń
    2. A może polecisz jakieś firmy z którymi mogłabym współpracować gdybym miała powyżej 70-80 obserwatorów?

      Usuń
    3. Nie wiem, napisz może do Carmexa ;)

      Usuń
  23. Mi dzień w dzień życie daje kopa w dupe... ale idę z podniesioną głową mając wspaniałych przyjaciół którzy wesprą na każdym kroku i kolegów którzy staną w obronie, po których można zadzwonić "bo coś się dzieje, jest akcja" tak wgl dobre przemyślenia, jak dziewczyny wyżej powiedziały pisz takich wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. fantastyczna notka :)
    też często miewam różne takie przemyślenia. ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. cudownie się czyta takie rzeczy :) post jak najbardziej na plus, to co napisałaś daje do myślenia

    OdpowiedzUsuń
  26. widać, że notka o Łukaszu...

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze napisane. Sami musimy walczyć o to i się starać. A cierpliwość przy tym to jedna z ważniejszych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna notka. Pisz częściej, bo naprawde przyjemnie się czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytalam wszystko! Najlepsze jest to, ze czytam wpis i mysle 'jeju to o mnie'
    naprawde genialne;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje ogromną motywację ♥
#obraźliwe i wulgarne komentarze nie będą akceptowane#