30 lis 2012

stay with me forever

Kolejne przemyślenia to kolejne godziny braku snu, kolejne godziny odjęte z życia, kolejny ból oczu, kolejne wylane łzy w pustą przestrzeń. Bronisz się przed tym jak możesz ale to wraca, wraca wtedy kiedy myślisz,że to wszystko masz za sobą. Uwielbiam stać pod prysznicem, zamknąć oczy i czuć kolejne krople które muskają mi twarz. Chciałabym,aby wszystkie moje zmartwienia zniknęły jak te krople które spływają po moim ciele. Ale tak się nie da. Z kolejnym zastanawiam się czy czasami to nie jest wyłącznie moją winą, że to przez to jaka jestem to wszystko mnie spotyka. Może żyje w swoim świecie, podporządkowuje każdego pod siebie a sama nie potrafię nic mu dać. Otaczasz się ludźmi którą albo są w 99% tacy sami jak ty lub podobni tylko w 1 %, zupełnie inni, przeciwieństwem ciebie, nie masz prawa z nimi być, bo to nie ma sensu. Poznałaś kogoś, kto próbuje ci pomóc. Z każdym dniem coraz bardziej jest ci bliski, z każdym dniem marzysz o wspólnym życiu, o wspólnych marzeniach, chwilach, o jego dotyku, lecz w myślach masz wypalony napis: I TAK Z TEGO NIC NIE BĘDZIE. Na początku nie zwracałaś na to uwagi, teraz z każdą sekundą boisz się,że to cholerna prawda, że on odejdzie, odejdzie do osoby która będzie lepsza, z którą nie będzie musiał tak walczyć jak z tobą. I co potem z tym zrobisz? Wrócisz do histerii którą już raz przeżyłaś. Będziesz go szantażować swoimi emocjami. Tak nie można, on ma prawo do własnego życia nie musi być twoim zbawicielem, ale co jeśli miło przeciwieństw on jest tą osobą przy której zapominasz o wszystkim i mógłby skończyć się świat a ty byś nawet nie zwróciła uwagi na to. To jest za silne dla ciebie, chce ci się płakać za każdym razem kiedy on jest szczęśliwy a wiesz,że ty tego mu nie możesz dać. Więc może powinnam to zakończyć, teraz bym była w etapie odnajdywania się bez niego. A tak żyjesz od dnia do dnia, żyjesz dla wspólnych chwil które zapamiętujesz jak hasło do swojego serca. Może powinnam nie myśleć o tym, co było kiedyś i co będzie potem, może powinnam iść za jego radą i żyć chwilą,żyć teraźniejszością. Bo przecież nikt nie może nam powiedzieć w  100% co stanie się za miesiąc, rok czy 10 lat? Ale ja chce coraz więcej, każda komórka mojego ciała chce więcej, chce uczyć się ciebie na pamięć, zapamiętać każdą rysę twojej twarzy, chce słyszeć każdego twoje słowo, a w głowie odtwarzać twój głos jak zepsuty adapter. Wiem,że na początku mówiłeś,żebym nie angażowała się w to tak mocno, bo ty nie wiesz co z tym zrobić,że nie chce, nie możesz. A jednak się zmieniasz, uległeś, chociaż mówiłeś, nie. Czyli możliwe,że ci zależy, ale nie chcesz żeby ci zależało, a może chcesz a się tego boisz. Przepraszam,że przez moją głupotę złamałam to przed czym mnie przestrzegałeś. Wiem, jak powtarzasz mi,że nie chcesz,żebym przez ciebie płakała, ale ja nie płacze, bo mam ciebie, płacze, bo jestem bezsilna bo boje się,że cię stracę,że jednak cię nie mogę mieć. Że to tylko sen a ja się obudzę a ciebie nigdy nie było. Ale ja chce, chce i będę chciała nie ważne co być powiedział, jakbyś mnie skrzywdził.
Przepraszam,za to,że przeze mnie masz powód do tego,żeby myśleć i się o mnie martwić, przepraszam za to,że mnie spotkałeś, przepraszam za każdą wspólna chwile. Zaraz zaraz... Dlatego ja mam przepraszać,za coś co mnie i chyba ciebie uszczęśliwia? Może to będzie krótki epizod, może niedługo nasze drogi się rozwidlą,ale chce pamiętać o tym,że spotkałam kogoś takiego dla którego byłam jestem i będę stanie uczyć się na nowo i zmieniać by być lepszym człowiekiem by być szczęśliwa tak jak zawsze chciałam. Bywa i tak, pożyjemy zobaczymy... Polubiłam cię od razu, lubię cię i lubić cię będę. Ale nie wiem dlatego spotykam się z tobą skoro nie wiem co do ciebie czuje, nie wiem kim jesteś, czy kimś w rodzaju zapychacza pustki po stracie kogoś czy może osobą którą kocham, może osobą która będzie tą jedyną, z którą będę za lat kilka wspominać nasze początki. A może będziesz kolejnym powodem dla którego nie będę miała motywacji aby wstać i żyć...
Obiecuje poprawę, obiecuje,że postaram się o to,żeby było jak najlepiej teraz w tym momencie. Ale boje się,że ciąży nade mną fatum,że nie ważne jak bardzo bym chciała to i tak prędzej czy później to zepsuje, a nie chce tego zrobić. Także tego...Wiem,że teraz będziesz myślał. A może jednak nie. Nie martw się jutro będzie lepiej, zapomnę o tym,co pisałam. Wrócę do tego, za parę tygodni czy miesięcy. Tylko nie pozwól mi bym się tak łatwo poddała. Bo wiem,że tego nie chcesz. Zapomnij o tym. Po prosto przytul mnie tak,jakby świat zaraz miał się skończył jakby to miał być ostatni raz... Dobranoc...

32 komentarze:

  1. czuję strasznie dużo emocji w tobie siedzi~ dobrze jest to czasem wyrzucić chociażby na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mnie dreszcz przeszedł,kiedy to czytałam. Nie wiem nawet,co napisać. Jesteś osobą,która tak dogłębnie potrafi wyrazić swoje uczucia. Rozumiem też,że pisząc takie posty po prostu chcesz z siebie to "wydusić". Ale na to trzeba odwagi. Ja nie odważyłabym się,dlatego Cie podziwiam.
    Pozdrawiam i trzymaj się,wszystko będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię nieraz dużo przemyśleć... powodzenia !! :c

    OdpowiedzUsuń
  4. potrafisz genialnie przelać swoje uczucia na 'papier'...

    OdpowiedzUsuń
  5. Smutne jest to co piszesz. A inna sprawa że piszesz bardzo fajnie, skłaniając innych (na pewno mnie) do przemyśleń. Trzymam kciuki, abyś Ty była dla niego tą jedyną, a On dla Ciebie tym jedynym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie powiem, dało mi to do myślenia...

    OdpowiedzUsuń
  7. takie "wyładowanie się" jest bardzo potrzebne.ja też miałam dużo problemów,które "połączyły" mnie z kolegą,pomagał mi to wszystko przetrwać...teraz trudno jest mi przetrwać bez niego,a on ma dziewczynę.jednak dalej się przyjaźnimy,i chyba powinnam się z tego cieszyć,ale za każdym razem,gdy go widzę,gdy słyszę jego głos,każda cząstka mojego ciała chce się ruszyć,byle by się do niego przytulić i wyznać prawdę...wiem,jak się czujesz,to okropne uczucie.nie mogę Ci pomóc,niestety,chciałabym..musimy dać jakoś radę i poradzić sobie samym.mam nadzieję,że tobie się to niedługo uda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "...z każdą sekundą boisz się,że to cholerna prawda, że on odejdzie, odejdzie do osoby która będzie lepsza..."- najgorsze uczucie.

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię czytać Twojego bloga :)

    http://beauty-fashion-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Z przekazem, najbardziej lubię takie notki. Pozdrawiam.

    Zapraszam:
    http://my-life-withme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. notka do łukasza xD

    OdpowiedzUsuń
  12. miazga *.*
    twoje posty z przemyśleniami dają dużo do myślenia .

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też bardzo dużo myślę i nie służy mi to dobrze, myślę że Tobie również :c





    OdpowiedzUsuń
  14. świetny post, taki głęboki...

    bardzo spodobał mi sie Twój blog, pomimo tego, że trafiłam tu przypadkiem. ;)

    + dołączyłam do obserwowanych i liczę na to samo! zaczynam prowadzic bloga od nowa i przydałaby się drobna pomoc!
    http://natka-tymbarkoholiczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. też tak mam:) twoje przymyślenia są warte czytania i napewno też tu wpadnę.. postaram się zamieścić coś poodobnego u siebie.. obserwuję i liczę na to samo: marta20012.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. No życie takie jest, trzeba twardym być!

    OdpowiedzUsuń
  17. nie ma to jak nastolatka piszaca " o milosci" o ktorej nie ma pojecia :)
    strasznie mega nudny blog..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co, o miłości może wypowiadać się tylko 70-latka/latek? -.-'

      Usuń
  18. Tak . Takie jest życie . Ale trzeba się cieszyć z tego co się ma . Zyskałaś dużo . Przyjaciól . Prawdziwych przyjaciół a nie takich niby prawdziwych a jednak nie do końca . Może i nie raz życie nas zawiodło . Ale nie da się niczego zmienić . Kocham czytać twój blog i wchodzę tu 100 razy dziennie !
    A teraz głowa do góry i UŚMIECHNIJ SIĘ . ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak ciężko tu napisać coś w stylu "fajnie".
    Ale na pewno świetnie , potrafisz ubrać emocje w słowa .
    To co napisałaś jest takie głębokie ,szczere..

    OdpowiedzUsuń
  20. blog super zapraszam i obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładnie ubrane w słowa uczucia. Z tego co wyłapałam to miałam kiedyś podobną sytuację. Domyslam się, że chodzi o twoją sympatię. Jeśli Ci zależy - walcz. Jeśli nie to pamiętaj, ze zabawa czyimiś uczuciami to najgorsze co można uczynić drugiemu człowiekowi. Przede wszystkim trzeba robić tak, żeby niczego w życiu nie żałować. Powodzenia i samych sukcesów w zyciu! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. widzę ze to problem w stylu 'od przyjazni do milosci, bo przyjazn damsko meska nie isnieje' jesli sie myle to przepraszam..
    smutno się to czyta, bo na pewno duzo emocjo w Tobie siedzi, ale czy nie lepiej Jemu to napisac? chociazby w mejlu? bo wiem jak ciezko stanac przed kims i powiedziec w oczy, wiec moze lepiej napisac? ;)
    Trzymaj sie;)

    OdpowiedzUsuń
  23. piękne słowa, życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje ogromną motywację ♥
#obraźliwe i wulgarne komentarze nie będą akceptowane#