1 paź 2012

straciłam...

Zdajesz sobie sprawę,że tak naprawdę nie znasz ludzi których poznajesz. Ufasz im, a oni są jak tlen którego kiedyś zabranie. Obiecują,że przy nich zapomnisz o swoich smutkach,że nie będziesz płakać, a to tylko gra, puste słowa. Ktoś Cię zapewnia,że nie będziesz przez niego płakać, ale jest jeszcze gorzej, bo on pewnego dnia mówi,że musimy zakończyć znajomość, że powinnam o nim zapomnieć bo tak będzie lepiej. Nie chce Cię trzymać w tyle, nie chce,żebyś o nim myślała,dla Twojego dobra usuwa się z Twojego życia, a tak naprawdę robi Ci krzywdę, rysę na duszy, która się sama nie wyleczy, potrzeba czasu, tylko dlaczego każda bliska mi osoba potrafi mnie zranić mówiąc,że to mniejsze zło. Że bez niego będzie mi się lepiej żyło,że te wszystkie rozmowy, te wspólne chwile to wypadek przy pracy,że to nie powinno się wydarzyć, ale jednak BUM stało się, nie mogę zapomnieć, chociaż wiem,że nigdy to nie wróci, nie wróci do mnie osoba osoba której zaufałam, a ona mnie zawiodła. Osoba która wolała się ulotnić niż brnąć w tym gównie jakim jest moje życie. Jest mi smutno,codziennie czekam na wiadomość od niego pt " Cześć" , czekam na to, kiedy uśmiechnę się do monitora i pomyślę, jest osoba przez którą potrafię sie uśmiechnąć, ale to nigdy nie nastąpi, już nigdy nie napisze, nie spotka się nie zobaczę jak się uśmiecha,ale mówi tym głosem do mnie, nigdy już nie powiem do niego,że jest flegmatykiem którego lubię i bez którego moje dni nie są takie same, już nigdy nie zobaczę jak opowiada mi o swoim dniu. Jego już nie ma. Pozostaną mi wspomnienia wspólnych rozmów do 5 nad ranem, kiedy nie liczyło się nic tylko rozmowa z nim. Dzień dobry i do widzenia zraniłeś  mnie,ale i tak chce dalej z Tobą się przyjaźnić, już wiem, co będzie moim prezentem gwiazdkowym. Powrót do tego co było, powrót Ciebie w moim życiu. Choć raz chce,żeby moje marzenie się spełniło.
Może powinnam przestań brnąć w tą znajomość na samym początku,ale z dnia na dzień przywiązałam się coraz bardziej, z dnia na dzień to  było silniejszego ode mnie. Nie ma dnia,żebym nie myślała o tym,że straciłam "przyjaciela" który obiecał mi to co jest najważniejsze,że nie będę przez niego płakać, że nie mogę być smutna, bo jemu jest smutno, okazało się,że byłam tylko zabawką na nudne dni, dodatkiem do zapełniania wolnego czasu. Miło wiedzieć,że nie znaczy się nic na kogoś kto jest dla Ciebie ważny. Przychodzisz do domu nikt nie wita Cię w radosnym uścisku, wracasz do domu zamykasz się w 4 ścianach i myślisz co zrobić pierwsze, powiesić się na sznurku czy epicko skoczyć z okna, a może żyć z dnia na dzień,żyć jak automat który nie potrzebuje miłości, który nie wie co znaczy miłość, kochająca osoba u Twojego boku, to,że nie jesteś sama i jest gdzieś ktoś kto tak jak Ty czeka na drugą osoba, czeka aż Wasze ścieżki się spotkają, kiedy w ciemnym tunelu zobaczyć światełko i powiedz ' to jest mój dom' .

47 komentarzy:

  1. wiem co czujesz... niedawno straciłam przyjaciółkę, przez to że zachowała się wobec mnie bardzo "fair"... ;/ ehh

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety wiem jak to jest . Sama przezyłam coś takiego niedawno i tkwi to we mnei do dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest ci źle? Nie po­wiem ci: hej, uśmie­chnij się, daj spokój, nie war­to płakać. Płacz ile chcesz, po­myśl tyl­ko, czy warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez przez to przeszlam i wiem jak to jest .

    OdpowiedzUsuń
  5. eh, współczuje. Teraz trzeba włączyć pozytywne piosenki, zjeść dużo czekolady spotkać się ze znajomymi i cieszyć się z życia! Bo jak to w piosence jednej jest: "życie jest piękne ziom! i takie musi być :3"

    OdpowiedzUsuń
  6. Smutny ten post :c też kiedyś straciłam zaufaną osobę która nazywałam przyjaciółką no ale cóż życie toczy się dalej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję :* Trzymaj się i pamiętaj - on nie jest wart twoich łez

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy z nas wie jak to jest stracić kogoś bliskiego, ale co to da ! Nie cofniemy czasu. Tacy ludzie, którzy bawią się CZYIMŚ życiem też muszą być. Oni też prędzej czy później spotkają kogoś takiego, kogoś kto ich oszuka na miłość lub przyjaźń. Więc Kasiu głowa do góry i brnij dalej w Ten świat, bo świata nie da się zmienić.
    Dobranoc ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. jak ty ogarniasz tyle komentarzy ?!

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne... ale tak jest w życiu, chyba większość ludzi coś takiego przeżyła, może sama spróbuj naprawić stosunki? pokaż, że ci zależy, a może będzie jak dawniej. a może nie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Hym, post pognębiający.
    Ale wiem jak to jest.
    Straciłam w przeciągu 3 lat 4 "przyjaciółki" .
    Od kilku lat nie mam ojca (nie żyję)
    Kilka dni temu poważnie pokłóciłam się z chłopakiem na którym mi zależy, a raczej zależało ..
    Z matką za nic nie potrafię się dogadać.
    Siostry nienawidzę ..

    Podsumowując moje życie to jedna wielka MASAKRA.! :/

    OdpowiedzUsuń
  12. trzymaj się ;) zdjęcie mi się bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chodzi o jakiegoś internetowego "przyjaciela", którego nigdy nie spotkałaś na żywo albo 1-2 razy i dlatego rozpaczasz, bo Cię olał któregoś dnia? Bo jeśli tak to jest to dla mnie mocno infantylne zachowanie i nieprawdziwe problemy, wiele hałasu o nic.
    (wybacz bezpośredniość, ale jest późna godzina).

    Ale jeśli nie....
    to trudno zrozumieć zachowanie takich osób (które nagle bez powodu Cię zostawiają).
    Jeszcze lepsi są Ci co zostawiają innych w potrzebie o ile nie jest to smutek długotrwały i toksyczny ( wtedy inna pomoc potrzebna jest, bo można przesadzić).
    I potem ludzie mówią "trzeba cieszyć się życiem", "musisz komuś ufać, czemu nie ufasz?" i nie mamy ochoty ich słuchać.

    Samotność, brak prawdziwych więzi, szczerości między sobą jest chyba największą biedą naszych czasów. I zarówno w Twoim wieku jak i w starszym nie jest łatwo w nich żyć. Zwłaszcza wtedy kiedy człowiek jest sam. I wtedy mamy dwa wyjścia: albo zacisnąć zęby i iść do przodu albo... zostać w tyle.

    Ale recepty Ci nie dam, bo nikt jej nie ma. Każdy musi ją zdefiniować sam dla siebie. Jedno jednak jest pewne: życie kręci się w kółko, więc i złe chwile mijają, by pojawiły się lepsze. Musi być przecież w naturze jakaś równowaga. Trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zupełnie inna sytuacja niż internetowy przyjaciel z łapanki któremu się znudziłam.

      Usuń
  14. dokładnie wiem co czujesz. Sama zawiodłam się na wielu osobach które dla mnie były w sercu naprawdę ważne. Miałam kumpele którą uwielbiałam niby ona mnie też a nagle zaczęła mnie jechać i w ten sposób odeszła. Wtedy zrozumiałam że nie powinnam się przywiązywać zbytnio do osób i im ufać bo po czasie to zniknie i albo zmieszają cię z błotem albo po prostu odejdą. Od lat nikogo nie nazwałam mianem przyjaciela/przyjaciółki bo przyjaźń była dla mnie czymś obcym. Powiem że pięknie potrafisz obrać uczucia w to co piszesz. Choć jesteś młodą osobą uwielbiam czytać tego rodzaju notki są one bardzo ambitne i pełne uczuć. Co daje nie tylko tobie do myślenia ale i innym. I dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. ciężki i często spotykany przypadek.. :( mnie też niestety złapał, tylko że bliska mi osoba nie powiedziała mi tego wprost. przestała odbierać moje telefony, odpowiadać na gg.. a gdy ją zobaczyłam w szkole trzymającą się z takimi dwiema dziewczynami, o mało co się nie popłakałam. Powiedziała tylko "cześć" i poszła dalej. Teraz ze sobą prawie nie gadamy, za bardzo się boję odezwać się pierwsza. Boję się tego co usłyszę.

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie niestety też to spotkał, coś podobnego. chyba większość ludzi to spotyka..;/ trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. każda sytuacja ma swoje plusy i minusy, może to czas zmienić swoje życie o 360 stopni? Na twoim miejscu bym próbowała tak zrobić i niech ta osobie zauważy co traci. Jesteś jedyna w sowim rodzaju i nie jeden raz spotkasz kogoś lepszego w swoim życiu, głowa do góry!:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja przyjaciółka kiedyś też mnie obgadała z połową klasy. Była wielka kłótnia, potem niby się pogodziłyśmy. Ale żal pozostaje..

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz co? Uwielbiam twoje przemyślenia. Mimo tego, że są tak przepełnione bólem to naprawdę je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  20. WITAM : ) świetny blog , super że się na niego napotkałam : )
    Jeśli miała być czas i ochotę serdecznie zapraszam do mojej krainy :
    http://ashplumplum.blogspot.com/

    Pozdrawiam i miłego dnia;*

    OdpowiedzUsuń
  21. moja droga, wspaniale piszesz...;*
    3maj sie kochana
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam:*
    ola

    OdpowiedzUsuń
  22. też przez to przeszłam, zawiodłam się już dawno temu na najlepszej przyjaciółce, z którą spędzałam każdą wolną chwilę, teraz udajemy, że nic nigdy nie było...

    OdpowiedzUsuń
  23. trzymaj się ;) tylko pamiętaj nie poddawaj się !

    OdpowiedzUsuń
  24. w sensie, że masz ich tak dużo i kiedy ty na nie odpisujesz ?!:P Bo mi się odechciewa

    OdpowiedzUsuń
  25. Czasem tak jest, że poznajemy ludzi i wydaje się, że ich znamy i to bardzo dobrze a tu takie kwiatki wychodzą :|.
    Trzymaj się będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Trzymaj się , będzie dobrze ;* Jak to mówią `Czas leczy rany` ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. prawdziwe to wszystko..
    też tak mam, że z dnia na dzień przywiązuje się do niego coraz bardziej..

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak to czytałam to pomyślałam, że to są słowa, które i mi chodzą po głowie. Niestety nie możemy się poddawać. Ja straciłam wiele przyjaciół, chociaż teraz się zastanawiam, czy to w ogóle byli przyjaciele, czy tylko udawali. W starej klasie musiałam się zmagać z koleżankami, które były dla mnie miłe ale za moimi plecami mnie obgadywały. Na szczęście teraz jestem w nowym otoczeniu (liceum) Niestety nie wiem, czy znajdę tu tą jedyną bratnią duszę ale jest tu wiele wspaniałych osób, innych ode mnie ale bardzo miłych i fajnych. Gdy tracimy jednego znajomego to wkrótce zyskujemy kolejnych dążąc do poznania 'znajomego idealnego'. Jeżeli ktoś cię traktuje jak wiatr to widocznie nie jest tym jedynym lub przez chwilę wpadł w złe otoczenie, gdzie ludzie negatywnie na niego wpływają. Nie możemy się poddawać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowna notka. Wciągnęłam się i nie mogłam oderwać. A gdy brnęłam w dalsze słowa i myśli wszystko się zgadzało. Poruszyłaś moje serce. Ono poczuło,że jest ktoś, kto czuję się tak samo jak ja. Dziękuję Ci za tę notkę. 3maj się, kiedyś na pewno nam wszystkim się ułoży... Jestem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale cudowne zdjęcie .
    Zainspirowałam się nim . I już wiem jaki będzie kolejny temat mojej sesji :))
    Bardzo fajny i ciekawy blog.
    Zapraszam do mnie.
    Dużo krytykuje xd

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje ogromną motywację ♥
#obraźliwe i wulgarne komentarze nie będą akceptowane#