8 paź 2012

almost

Cześć.
W jednej chwili wszystko się sypie, sypie się a ja nie mogę tego pozbierać. Dlaczego to zawsze muszę być JA? Dlaczego nie mogę mieć choć odrobinę szczęścia. Zawsze gdy jest mi dobrze,zawsze gdy na chwilę oderwę się od smutków, poczuje,że jestem naprawdę szczęśliwa, coś chwyta mnie za nogę i ściąga na ziemie, ściąga tam gwałtownie,że już dawno powinno mnie to zabić. Ale żyje dalej, żyje bo mam nadzieje, na lepsze jutro, które nie wiem kiedy nastąpi, ale nastąpi musi. Bo po każdym smutku jest chwila szczęścia, nikt nie może być ciągle smutny, bo w naturze panuje równowaga. Równowaga która jest u mnie zaburzona i nikt nie jest wstanie jej poskładać. To czego się dowiedziałam wczoraj wstrząsnęło mną tak bardzo,że po raz pierwszy od ponad roku pobiegłam do mamy i się do niej przytuliłam.Nie mogłam być w tej chwili sama, czułam,że trzęsą mi się nogi i ręce nie mogłam się uspokoić. Płakałam płakałam tak mocno, miałam w sobie tyle gniewu i bezradności, tyle złych emocji,że musiałam to z siebie wyrzucić. Potem było lepiej,jeśli w tej sytuacji może być coś lepiej. Chciałam się obudzić, ale to nie był sen to jest prawda. Fakt dokonany. Znów zostałam sama, nie pomoże mi gadanie znajdziesz sobie inna przyjaciółkę, bo przy Tobie czułam się jakbym miała siostrę, jakbym miała kogoś kto mnie pokochał od śmierci taty. Kogoś dla kogo miałam żyć. A teraz jestem zagubiona, znów rzuciłam się w wir zamknięcia. Nie wiem co mam robić, wariuje, wszystko mnie boli, wciąż słucham jednej i tej samej piosenki. Nakręcam się, z nikim nie chce rozmawiać, chce zostać sama, chce cię mieć przy sobie, chce cię przytulić. Chce poczuć,że żyje,że nie myślę co będzie potem, liczy się co jest tu i teraz. Nie chce,żeby to co nas łączyło tak gwałtownie nas rozdzieliło, chce mieć szanse chociaż się pożegnać jeśli zdecydujesz inaczej. Nie chce rozstawać się z tobą bez żadnego be ani me. Nie chce przeżywam tego, co z tatą. Nie chce żałować,że nie powiedziałam tylu rzeczy. Jestem tak rozbita,że nie byłam wstanie iść do szkoły, nie dałam rady w nocy rzucałam się na łóżku do 3 nad ranem z nadzieją,że padnę,że zmęczenia. Nie wiem czy będę wstanie pisać notek, nie mam ochoty na nic. Mam ochotę leżeć na łóżku, słuchając muzyki i gapić się w martwy punkt. Tak tak dzisiaj tak żyje, żyje jak robot bez duszy. Ps: nie pytajcie o co się pokłóciłyśmy, bo się nie pokłóciłyśmy, tu chodzi o coś co wiedzą tylko 4 osoby. Mam nadzieje,że zmienisz zdanie i wrócisz, wrócisz do 3 osób które kochają cię tak mocno !

74 komentarze:

  1. Ojej co się stało?

    Czyżby Agata zerwała z Tobą przyjaźń? Proszę odpisz!

    OdpowiedzUsuń
  2. To przykre co piszesz, ale nie do końca rozumiem. Pokłóciłaś się z Agatą, tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pokłóciła się i jest to wyraźnie napisane. Napisała też, że stało się coś o czym wiedzą, tylko 4 osoby, więc chyba nie będzie o tym mówiła. Trzymaj się Gumi ;)

      Usuń
  3. Nie znajdziesz sobie innej przyjaciółki, na pewno. Nie ma takich samych osób. Widocznie się zmieniła. Ale po prostu Cię oszukała. Nie wiem, co się między Wami stało, ale jeśli Cię zostawiła nie była Twoją przyjaciółką. Pamiętaj: nie walcz o przyjaźń, bo o prawdziwą nie musisz, a o fałszywą nie warto. Trzymaj się jakoś ;)P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siła wyższa,nie zależna od nas .:)

      Usuń
    2. Zgadzam się ^^^. Jeśli chodzi o Agatę, to o co się pokłóciłyście? Proszę odpowiedź.

      Usuń
    3. Gumi.. nawet jeżeli twoja przyjaciółka cię zostawiła i nie wróci to pamiętaj: Przyjaźń, która się skończyła, nigdy się nie zaczęła.

      Usuń
    4. nie pokłóciłyśmy się x.x

      Usuń
  4. Czyżby Agata wybrała chłopaka ? Przyjaźń vc miłość ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś jeszcze młoda! Nie dawaj się niepowodzeniom!

    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego najnowszego outfitu na www.fogdancing.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli cię uraziłam to przepraszam :x

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyżby Agata wybrała swojego chłopaka, a nie Ciebie!?:(
    Opowiedz, o tym, ponieważ nie do końca wiem, o co Ci Kochana chodzi! :(

    OdpowiedzUsuń
  8. prawdziwa przyjazn prztrwa wszystko a jesli sie rozsypie to znaczy ze nie jest tego warta

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przejmuj się ! :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. święte słowa. W dzisiejszych czasach często tak się dzieje
    Ale na pewno będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a według mnie agata musi wyjechać czy coś

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic tak nie boli jak strata kogoś bliskiego .. A co dopiero przyjaciółki :x
    Może jeszcze nie wszystko stracone i się pogodzicie?

    OdpowiedzUsuń
  13. boże, czy wy naprawdę jesteście tak tępi?! skoro pisze, że się nie pokłóciły, to się nie pokłóciły, ogar!

    dasz radę Kasia <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się zdjęcie :) Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszyscy trzymamy kciuki i mamy ogromną nadzieję że wszystko się ułoży! Trzymaj się, wszyscy jesteśmy z Tobą . ! ! ♥ :*

    OdpowiedzUsuń
  16. ;<
    Wiem, że te słowa na mało Ci pomogą. Ale pamiętaj, że nie należy się poddawać i trzeba iść do przodu.
    A jeżeli coś z przyjaźnią się psuję to należy walczyć albo poczekać chwilę.
    Mam nadzieję,że wszystko się ułoży! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Będzie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie Agata wyjechała?;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wróci do Polski? czy na stałe wyjechała? :(

      Usuń
    2. jejj, nie wiem, dlaczego nie chceesz wyrazic dokładnie 1 słowa- czy na STAŁe, czy nie. przeciez skoro wyjechala, to chyba kazdy jej znajomy to zauważy, czy nawet sąsiedzi jej rodziny, nie? wiec nie wiem, dlaczego nie chcesz zdradzic gdzie wyjechala i na ile...

      Usuń
    3. To jak chcesz to się dowiedz od sąsiada, nie chce powiedzieć bo nie. Każdy normalny człowiek to uszanuje.

      Usuń
  19. no tak jest, ze jak jest zle to wszystko pokolei sie wali. trzymaj się:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ?;o wszystko się nap pewno ułoży, musi! ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam nadzieję, że to nie przez jakąś straszną chorobę...

    OdpowiedzUsuń
  22. poruszająca notka.. będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, nie Tylko u Ciebie się sypie. Dasz radę, kobiety są niepokonane! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj Maleńka.. widzę, że pamiętasz, co wtedy pisałam i pewnie czujesz się trochę oszukana, że u Ciebie równowaga wciąż balansuje na granicy.. nie wiem o co tym razem chodzi. Mogę się tylko domyślać, że Twoja dobra przyjaciółka musi wyjechać i pewnie gdzieś poza kraj, bo tak pewnie zadecydowali rodzice lub jest jeszcze jakiś inny powód lub inna sytuacja. I pewnie też bez sensu jest pocieszanie i dawanie rad w stylu "głowa do góry". Jesteś jeszcze młodziutka i być może buntujesz się i masz prawo i pewnie nie wiesz jeszcze tego, że życie nie musi być takie ciężkie. Ale rozumiem też sytuację. Każdy wiek ma swoje małe dramaty. Ale takie jest życie..
    podróżą pociągiem, pamiętasz tę historyjkę? ( o ile ją znasz) : składającą się z wsiadania i wysiadania.. rodzimy się i poznajemy osoby, z którymi chcemy być blisko.. i myślimy, że one będą przy nas zawsze. Jak rodzice czy inne osoby, które wybraliśmy sobie, by byli przy nas.. jednak w życiu istnieją zmiany. Ludzie, którzy myślimy, że będą z nami zawsze kiedyś wysiadają na którejś stacji pozostawiając po sobie ciągłą tęsknotę i wspomnienia.. i dalej musimy iść już bez nich. Ale to wcale nie przeszkadza nam, by do pociągu wsiadły inne, nowe osoby.. ale ta podróż tak właśnie wygląda: pełna wyzwań, marzeń,oczekiwań, ale i pożegnań.. oczywiście czasem jest jakieś wyjście: ostatecznie w dobie dzisiejszej komunikacji możecie rozmawiać przez internet( skype, gg, mail, telefon). Wiem, że to nie to samo.
    I pewnie może tak się stać, że już wasza więź będzie słabnąć , o ile nie oprze się czasowi, odległości.. niektóre więzi się opierają, gdy są sobie przeznaczone :)

    Nie wiem, co Ci napisać, życie boli, ale jesteśmy tylko ludźmi i często trzymamy się kurczowo tego, co było,zamiast pozwolić temu być, takim, jakim jest. Tak samo jest z wspomnieniami, zamiast zająć się tworzeniem nowych.
    Musisz zrozumieć , że w życiu nic nie jest wieczne. I czasami zmiana jest stała. A to jak ją odczujemy zależy już tylko od nas. Jak to ktoś powiedział:
    "może ona wyglądać jak śmierć. Może też być drugą szansą na życie".
    Grunt to nie przestawać wierzyć, że możemy coś zacząć od nowa.
    Ale nie powstrzymasz zmian. Płacz jest dobry, ale nie przesadzaj z nim, bo nie można też działać ze szkodą dla siebie w tym wszystkim. Nie wiem, czy to Ci pomoże, ale wiedz, że życie jeszcze różne sytuacje przed Tobą postawi, różne kłody będzie rzucać Ci pod nogi... ale staraj się nie zawężać swojej perspektywy.


    I na koniec:

    "ważne, żeby za kimś kto odszedł nie zamykać okna, ale posadzić kwiaty jako wyraz wiary w jego powrót...".

    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  25. :( :* dasz radę, każda kobieta jest silna, tylko nie każda o tym wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie:
    http://www.kamson.pl/2012/10/konkurs-contest.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy :* Buziaki, zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej hej nie zalamuj sie ! Wiesz też kiedyś straciłam przyjaciółkę , rozstałyśmy się , ale później wzięłam się w garść i naprawiłam to .Nie znaczy to ze to jest twoja wina czy coś, ale jest takie powiedzenie i się sprawdza : "Wszystko co straciłeś z czasem do Ciebie wraca ze zdwojoną siłą " . Zobaczysz wszystko sie ułoży ! Trzymaj sie ! <3

    zapraszam do mnie :
    http://whereverigo1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. trzymaj się! śliczne zdjecie! ;3

    OdpowiedzUsuń
  30. jeszcze bedzie dobrze.! zobaczysz..! :*
    _____________________________
    http://joeced.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Powiem tak już bywa że ludzie odchodzą i przychodzą. Ja już się do tego przyzwyczaiłam. I dlatego przestałam się aż tak mocno przywiązywać do ludzi. To tyle.. to jednak życie. Trzeba żyć dalej ^^

    OdpowiedzUsuń
  32. no nie wiem co napisać. nie bardzo zrozumiałam co się stało. Mogę tylko pomachać łapką i powiedzieć trzymaj się. pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  33. Ojej :( Przykre :(. Wyprowadziła się z miasta? wyjechała za granicę? :(


    OdpowiedzUsuń
  34. Cokolwiek się stało bardzo mi przykro, bo wiem jak to jest kiedy traci się kogoś najbliższego, zaufanego.

    OdpowiedzUsuń
  35. Trzymaj sie :* Ona jest w szpitalu? Cos sobie zrobiła?

    OdpowiedzUsuń
  36. Może napisz jekieś wyjaśnienia bo nie wiemy o co chodzi napisz jedno zdanie... nie wiem wyjechała, umarła, jest chora i leży w szpitalu, spadła ze schodów...

    OdpowiedzUsuń
  37. miejmy nadzieję, że bedzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. dzięki :*
    ZAPRASZAM NA KONKURS NA MOIM BLOGU !

    OdpowiedzUsuń
  39. współczuje, głowa do góry :) jeszcze będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  40. Nic nie boli tak bardzo jak strata przyjaciółki.
    Wiem ,że to ciężkie . Trzymaj się i głowa do góry ! Wierzę że wszysto będzie dobrze. Jestem z Tobą : *

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje ogromną motywację ♥
#obraźliwe i wulgarne komentarze nie będą akceptowane#