22 kwi 2012

dragonball:ewolucja

Cześć.
W piątek z nudów obejrzałam sobie Dragonball:Ewolucja. Byłam ciekawa jak reżyser przedstawił kultowy serial mojego dzieciństwa.
Niestety rozczarowałam się, po za głównym aktorem który był w miarę ładny nic nie przykuło mojej uwagi. Akcja filmu strasznie nudna, wątpi namieszane, co chwilę gubiłam się w nim. Mam nauczkę na przyszłość ^^.
Kinowa wersja kultowej japońskiej "mangi" - bijącej rekordy popularności serii opowieści rysunkowych, gier video i liczącego 516 odcinków serialu TV. Młody chłopak staje do walki z siłami zła, by wypełnić swe przeznaczenie i stać się legendarnym wojownikiem.

14 komentarzy:

  1. Sama właśnie miałam to na neciku zaraz oglądać ale skoro mówisz, że nuda to ci wierzę i obejrzę coś innego ;D

    zapraszam do mnie :3

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja pierwszy raz slysze taki tytul :P
    chyba cos mi umknelo bo nawet nie wiedzialam ze taki kultowy serial istnial :P

    OdpowiedzUsuń
  3. You have a beautiful blog with so many inspiring posts! Congrats on your work!
    Would you like to keep in touch following each other?

    OdpowiedzUsuń
  4. 10 cm - nie takie małe ;)
    ale ja dopiero uczę się chodzić na szpilkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie oglądałam i pewnie nie obejrzę

    OdpowiedzUsuń
  6. jakoś mnie do niego nie ciągnie..

    OdpowiedzUsuń
  7. ;C
    nie lubię oglądać mang ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. w dzieciństwie nie byłam za bardzo zwolenniczką takich 'bajek', dobrze wiedzieć także, że reaktywacja takich filmów nie wychodzi za dobrze i nie warto na nią pójść ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. nic nie pobije bajki ...



    zapraszam do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. oglądałam i również jestem rozczarowana ;(
    Bajka i tak najlepsza ;* ;d

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje ogromną motywację ♥
#obraźliwe i wulgarne komentarze nie będą akceptowane#