21 mar 2017

BLACK BOMBER JACKET

Czasami zastanawiam się, kim bym była, co bym robiła, gdybym nie pisała bloga. Dla niektórych to hobby, dla niektórych praca, a dla innych strata czasu, banał, który nie jest traktowany poważnie. Teraz w dobie XXI wieku, jest tyle kanałów, możliwości do przedstawiania swojej osoby w internecie, do zarabiania na swojej pasji, że dla każdego starczy miejsca. Nie wiem. po co jest między niektórymi osobami tyle jadu, przepychanek, podkładania sobie świń, gdzie wiadomym jest, iż jak nie ta kampania to inna. Nie warto czasami brać wszystkiego co popadnie, bo tracimy możliwość dostania czegoś wow. Obserwując otaczające mnie dziewczyny w blogosferze widzę, że niektóre zapomniały, po co faktycznie jest potrzebny blog, dla nich ważny jest t-shirt za 2 dolary, a nie pokazanie światu cząstki siebie. Ale o tym wypada napisać osobną notkę, bo jest to ciekawe zjawisko pośród 12/14 latek w Polsce.
[KURTKA - STRADIVARIUS, OKULARY - SINSAY, SWETER - H&M. SPODNIE - ROMWE, BUTY - VANS ]

17 mar 2017

LIGHT JEANS

Kim bylibyśmy gdyby nie nasi rodzice? Po dłuższej obserwacji rówieśników, znajomych, nasunęło się mnóstwo pytań, to zmobilizowało mnie do napisania przemyśleń na swoim blogu. Złapałam się nad tym, że dawno ich nie było. Rodzicom, nie tylko zawdzięczamy życie - to chyba takie logiczne. Ale również wychowanie, dach nad głową, a także status społeczny. Chyba na tym ostatnim najwięcej chciałabym poświęcić linijek. Widzę, słyszę jak to coraz więcej znajomych, znajomych znajomych, ludzi których kojarzę z imienia i z widzenia dostają nowe samochody, mieszkania, opłacane są im studia, czy nie muszą chodzić do pracy. Gratuluje im takiego życia, nie życzę źle, każdy z nas jest kowalem swojego losu. To dobrze, że nie jesteśmy na równi, to jednych mobilizuje do działania, drugich zaś pcha do popełnienia samobójstwa. To prawda, że niektórzy przed urodzeniem już mają zapełnioną doskonała przyszłość. Jednak czy ja bym doceniła to co dostałam? Czy jednak doceniam to, co zdobyłam ciężką pracą? Nie jestem typem osoby, która szanuje coś, co łatwo przyszło. Jak to mówią " coś jest a później tego nie ma". Oczywiście, byłabym hipokrytką, gdybym powiedziała, że NICZEGO nie zawdzięczam swoich rodzicom. Bo mam świadomość, że są osoby, które miały gorzej. Ale dzisiaj skupię się na sobie. Dziękuje swojemu tacie za jego wychowanie, za to jakie zasady mi wpoił, za to jakim stałam się człowiekiem, za swój kodeks moralny. Chociaż wychowanie miałam z jego strony do 16 r.ż. to wiem, że uczynił wszystko co było w jego mocy, żebym była szczęśliwa, aby niczego mi nie zabrakło. Po jego śmierci, przechodziłam najgorszy okres swojej młodości, bo mają naście lat, nikt nie jest przygotowany na utratę najbliższej osoby. Zostałam sama, mając 16 lat, nie wiedziałam jak żyć. Mimo, iż mieszkałam nadal z mamą to czułam się najsamotniejszą osobą na ziemi, rozpacz pochłonęła mnie na tyle, że byłam wstanie odepchnąć wszystkich z rodziny, udawałam, że jest dobrze. Ale w rzeczywistości było inaczej. Teraz mając 22 lata uczę się na nowo poznawać swoją mamę, staram się utrzymywać z nią dobry kontakt, bo wiem, że chce dla mnie najlepiej, że chce, abym była szczęśliwa. Mimo, że żadna z nas nie okazuje wobec siebie oznak miłości, to jednak łączy nas niewidzialna nić. Dziękuje też jej za to, że miałam możliwość dachu nad głową, że to pozwoliło mi na rozwinięcie swoich pasji, na to, abym w 90% mogła się sama utrzymywać. Ale już za parę dni w końcu odetnę się w 100% od przeszłości. Spróbuje zbudować nowy dom, stworzę tam swój mały świat, miejsce do którego będę mogła uciec, gdy ten brutalny świat mnie przytłoczy...

[OKULARY - SINSAY, BLUZA - ROMWE, SPODNIE - ROMWE, BUTY - ADIDAS ]

8 mar 2017

BLACK JACKET

Cześć Kochani! Śmiało mogę powiedzieć, że do tej pory rok 2017 przynosi mi same niespodzianki, w końcu wszystko w 100% idzie po mojej myśli, realizuje się nie tylko zawodowo, ale również w życiu prywatnym. Nie zapeszając kwiecień powinien być najlepszym miesiącem całego roku, będzie napięty niczym guma od majtek niektórych z hejterów. Teraz wiem, że to co robię ma sens, że warto było wszystko postawić na jedną kartę i uwolnić się spod skrzydeł mamy, które mnie jedynie ograniczały. Z biegiem upływających dni zarówno na instagramie jak i na snapchacie będę dla Was okrywała tajemnice, które teraz tam mocno próbuje skrywać, jednak chciałabym się podzielić tym z całym światem, bo mogę powiedzieć : JESTEM SZCZĘŚLIWA.

[OKULARY - DIVESE, RAMONESKA - ROMWE, BLUZKA - H&M, PASEK - STRADIVARIUS, SPODNIE - ROMWE, BUTY - NEW BALANCE]

20 lut 2017

MORO JACKET

Cześć Kochani, jak sami zauważyliście, staram się dodawać więcej postów ze stylizacjami, gdy tylko mam wolną chwilę od zajęć i pracy. Nie mogę zaniedbywać pasji, która sprawia mi tyle radości, daje powera do działania, i z którą chcę wiązać przyszłość i to tą niedaleką. Ale plany odłóżmy na potem, teraz skupmy się na dniu teraźniejszym. Ostatnie dwa tygodnie, a raczej ostatnie dwa weekendy spędziłam na buszowaniu po centrach handlowych, zarówno tych we Wrocławiu jak i w Wałbrzychu, a także w rodzinnym mieście. W każdej gazecie, aż huczy od raportów z wybiegów, nie wspominając o blogerach, który umieszczają aktualne trendy na swoich stronach. Mnie zaciekawił jeden kolor : kolor khaki. Zazwyczaj bronię się od barw innych niż czerń, biel czy szarość, jednak jako blogerka - która pokazuje swój styl, chcę zainspirować kogoś do zabawy modą. Bo o to w tym chodzi, aby nie trzymać się ściśle reguł, z resztą jak to mówią : " zasady są po to aby je łamać". W stradivariusie dorwałam bomberkę w kolorze moro za kwotę 99 zł. Jak możemy przeczytać w najnowszym numerze ELLE : "militarne koszule, sukienki i spodnium to twój nowy codzienny mundur. Najlepiej z pagonami i w kolorze khaki". Osobiście chętnie skuszę się na koszule w owym kolorze, jednak nie znalazłam jeszcze odpowiedniej. Natomiast, jeśli wolicie kupować, czytać gazety tańsze poleciłabym Wam Avanti, gdzie możecie również znaleźć informacje na temat trendów. Tam, może każda z Was znaleźć coś na swoją kieszeń tj pokazane są ubrania z sieciówek, w mniejszym stopniu od projektantów. Marcowe HotModa kusi natomiast okładką, na której jest Jessica Mercedes - gratka dla każdego fana, a nawet dla koleżanek po fachu, które z przyjemnością przeczytają artykuł na jej temat. Ah! Chciałabym być na jej miejscu, kto wie ! Może kiedyś będę w tym miejscu co ona. Bezkonkurencyjnym marcowym wydaniem dla mnie jest Harper's Bazaar, który kusi czytelnika już od samej okładki, Coco Rocha na zielonym tle, można powiedzieć, " jaskółka, która czyni wiosnę". W srodku znajdziemy, kilkustronicowe raporty z wybiegów, wywiady, trendy na wiosnę, również kosmetyki oraz makijaże na cieplejsze dni. Mam nadzieje, że taka forma postu przypadnie Wam do gustu, nie chce tylko pokazywać ubrań, które noszę na co dzień. Chce pomagać swoim czytelnikom, skłaniając ich do udzielania się w komentarzach, tworząc dyskusję na bieżący temat...


[OKULARY - SINSAY, BOMBERKA - STRADIVARIUS, BLUZA - ADIDAS, SPODNIE - ROMWE, BUTY - NIKE ]

16 lut 2017

MULTI COLOR FUR COAT

Cześć Kochani, jak tylko mam wolną chwilę od pracy i zajęć na uczelni, staram się spożytkować ją na robieniu zdjęć czy to na instagrama czy też tutaj na bloga - który swoją drogą w tym roku będzie obchodził 6 rocznicę, ale ten czas biegnie! O futrze, które możecie widzieć na fotografiach przypomniała mi moja mama, dostałam je bardzo dawno temu od firmy, z którą współpracowałam i szczerze kompletnie o tym zapomniałam, wrzuciłam je do swojej szafy - która przypomina powoli narnie lub przejście do innego świata, bo ciężko mi cokolwiek znaleźć. Małymi kroczkami próbuje ogarnąć chaos, który tam panuje, wszystkie ubrania w których nie chodzę sukcesywnie wystawiam na vinted.pl - zapraszam, jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana. Pamiętam czasy, gdy 3 lata temu nie było weekendu, abym czegoś nie kupiła, nie było ważne to, czy jest to dobrane do mojej sylwetki czy podoba mi się, brałam bo było na przecenie, na szczęście wyrosłam już z takiego kupowania i staram się 3 lub nawet 4 razy zastanowić czy, aby na pewno to ubranie jest mi potrzebne, czy pasuje do mojego stylu czy ubiorę je raz czy może dwa razy tylko. Stawiam też na jakość, bo zauważyłam, nie sztuką jest mieć 4 koszulki po 10 zł, sztuką jest mieć ubranie, które nie zmechaci się, nie rozciągnie po jednym sezonie i nie wyrzucimy je do kosza. Nie ukrywam, kupuje w sieciówkach, zamawiam z chińskiej strony romwe spodnie - co pisałam wielokrotnie, ale nosząc je 2/3 sezony nadal wyglądają tak, jakimi je kupiłam. Kupuje również ubrania od projektantów, pracuje, oszczędzam, staje na rzęsach aby pozwolić sobie czy to na koszule od Tommiego Hilfigera czy torebkę Michaela Korsa, dla mnie jest to swoistego rodzaju radość, iż swoją ciężką pracą mogę kupić coś luksusowego w jakimś stopniu.
[OKULARY - DIVERSE, FUTRO - SHEIN, BLUZKA - H&M, SPODNIE - ROMWE, BUTY - NEW BALANCE]