13 cze 2017

ESPADRYLE Z SIATECZKĄ

Cześć Kochani, pijąc poranną kawę postanowiłam naskrobać parę słów do Was. Chce Wam podziękować, za pozytywne komentarze, za tyle wyświetleń bloga, za każdego lajka na fan pagu czy komentarz na instagramie plus za wszystkie obserwacje moich kanałów social media. To dla mnie ogromna motywacja widząc, że to co robię podoba się tak wielu osobom, że lubicie, gdy dodaje stylizacje na bloga czy pokazuje ulubione kosmetyki na snapchacie. To dzięki moim czytelnikom mogę się rozwijać, poprzez zaproszenia na eventy, poprzez nowe współprace, kampanie reklamowe. Dzięki, że jesteście !
Co do butów zamówiłam je na grupie : zamówienia z hurtowni na facebooku - dla zainteresowanych na dole zostawiłam Wam linka :)
[ OKULARY - GIANTVINTAGE, BLUZKA - TAKKO, SPODNIE - ROMWE, BUTY - GRUPA FB ]

7 cze 2017

RÓŻOWA BOMBERKA

Cześć Kochani, obiecuje, że jest to już ostatni post z cyklu " jest tak zimno, iż ubiorę bomberkę ". Zdaje sobie sprawę, takich bomberek, jeszcze w różowym kolorze jest full, jednak kolor na tyle mnie urzekł, że musiałam ją mieć w swojej kolekcji. Pudrowy róż, zawsze pięknie w komponuje się w stylizacji, doda jej wiosennego powiewu. A pastele nigdy nie wychodzą z mody, jak kultowa czarna ramoneska. Ulubione okulary na nosie, które maltretuje na wszystkie możliwe sposoby, kupione bodajże rok/półtora roku temu za śmieszną kwotę 9,99 zł, nie sądziłam, że tyle wytrzymają. Chociaż kusi mnie zakup kultowych aviatorów od ray-ban. Kto wie, może tego lata w końcu się zdecyduje? Basicowy t-shirt kupiłam w new yorkerze za ok 13 zł. Prałam go niejednokrotnie, jak na razie nic się z nim nie dzieję, za tę kwotę śmiało mogę polecić. Spodnie oczywiście ze sklepu romwe.com, dla szczupłych, niskich osób ten sklep jest wybawieniem, jeśli chodzi o spodnie. Jakościowo porównywalne do tych z sieciówek. A buty, buty najnowszy nabytek z grupy na facebooku, gdzie zbiorowo zamawiają taniej w hurtowni. Jeśli jesteście dziewczyny ze Świdnicy lub okolic chętnie podam Wam namiar - lub jeśli interesuje Was wysyłka i mieszkacie w innym rejonie Polski również mogę Wam zostawić link.
[OKULARY - SINSAY, BOMBERKA - STRADIVARIUS, T-SHIRT - NEW YORKER, PASEK - STRADIVARIUS, SPODNIE - ROMWE, BUTY - NO NAME ]

2 cze 2017

BOMBERKA MORO

W ten przepiękny, słoneczny piątek przychodzę do Was z nieco cieplejszym outfitem, wszystko przez pracę, studia i obowiązki, które w poprzednim miesiącu ostro dały mi się we znaki. Jednak w czerwcu obiecuję poprawę, postaram się dodawać posty 2/3 razy w tygodniu, dodatkowo chce nagrywać więcej filmików na youtube, może odważę się zrobić live na instagramie? Kto wie, co przyniesie ten miesiąc. Tymczasem zapraszam Was na moje media społecznościowe, gdzie możecie spotkać mnie częściej : snapchat : gumijagoda oraz instagram : gumijagodaa
[ OKULARY - GIANTVINTAGE, BOMBERKA - STRADIVARIUS, T-SHIRT - NEW YORKER, SPODNIE - ROMWE, BUTY - ADIDAS ]

31 maj 2017

BOX ONLY YOU - ZAWARTOŚĆ

Cześć Kochani, dziękuje za taki pozytywny odzew jeśli chodzi o poprzedni post, zauważyłam iż na kanale, który prowadzę jest Was coraz więcej. Dziękuje to niesamowicie mnie motywuje do dalszego działania. Oby było Was coraz, coraz więcej każdego dnia. Dziś przychodzę do Was z kosmetycznym postem, dla odmiany, chce Wam pokazać zawartość pudełka box only you. Jak każda kobieta uwielbiam próbować, testować, stosować coraz to nowe kosmetyki. A takie pudełeczko jest fajną inicjatywą, gdzie możemy poznać różne kosmetyki - nie tylko pielęgnacyjne ale też kolorowe.
Woda perfumowana Secret Blanc Nou - piękna, minimalistyczna buteleczka, która zmieści się do praktycznie każdej damskiej torebki. Zapach przeznaczony dla nowoczesnych, dynamicznych kobiet, które nie boją się wyzwań. W pierwszej chwili oszałamia lekkością cytryny oraz białej herbaty, by po chwili porwać nas do ogrodu pełnego jaśminu. W ostatnich akordach otula piżmem i paczula. Zapach lekki, idealny na ciepłe dni, energetyzujący.
Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami Bandi - krem nawilżający o działaniu złuszczająco-biostymulującym, odpowiedni do każdej cery. Zawiera kwas migdałowy o działaniu przeciwbakteryjnym, glukonolakton, który łagodzi, regeneruje i ma właściwości antyoksydacyjne oraz kwas laktobionowy hamujący procesy starzenia i działający złuszczająco. W czasie stosowania kosmetyku należy unikać wystawiania skóry na słońce.
Odbudowujący balsam do włosów bez spłukiwania L'biotica Biovax - odbudowujący balsam do włosów bez spłukiwania. Pozostawia włosy miękkie, lekkie, dodaje blasku, wygładza. Zapobiega puszeniu i łamaniu się, ułatwia rozczesywanie, zapewnia nawilżenie. Dzięki postaci balsamu bogatego w substancje lipidowe odbudowuje zniszczone włókno włosa, zapobiega łamaniu i rozdwajaniu się końcówek. Stanowi też termoochronę dla włosów. Zawiera 90% składników pochodzenia naturalnego. Balsam w niewielkiej ilości stosujemy na umyte włosy: wilgotne, bądź suche. Pamiętajcie o nienakładaniu produktu na skórę głowy. Nie spłukujemy.
Maska intensywnie regenerująca L'biotica Biovax- głęboko pielęgnuje i odbudowuje zniszczone włosy. Cementuje i wygładza powierzchnię włosów. Zapobiega rozdwajaniu się końcówek i łamaniu włókien. Nadaje włosom miękkość i blask, nawilża i sprawia, że są podatne na układanie.Produkt nakładamy na umyte, osuszone ręcznikiem włosy - nigdy na skórę głowy. Warto potrzymać produkt przez 15 minut na włosach i następnie zmyć zimną wodą.
 Ekspresowe serum do twarzy i szyi Ziaja - Serum lekko wygładza, odświeża i nawilża twarz. Ma kremowo - żelową konsystencje, która jest bardzo leciutka i szybko się wchłania. Pojemność 50 ml, pompka ułatwia aplikację.
Krem na twarz i szyję odżywczo - regenerujący redukujący suchość skóry Ziaja - Krem posiada biała konsystencję, dość dobrze się wchłania. Nie lepi się ani nie pozostawia tłustości na skórze. Nadaje się jako krem/baza pod makijaż. Zapach jest świeży, dla mnie zbyt mocny. Krem dobrze nawilża suchą skórę, łagodzi podrażnienia.
Maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek LC+ - formuła oparta na kwasach owocowych, moczniku, ekstrakcie z aloesu i kwiatów nagietka oraz olejku z trawy cytrynowej powoduje złuszczenie suchego naskórka. Maska intensywnie nawilża i uelastycznia skórę. Proces złuszczania trwa około 2 tygodni.
Maska regenerująca na tkaninie Bioteq - formuła maseczki oparta na nowoczesnej  technologii. Dzięki zawartości skoncentrowanych ekstraktów z ginkgo biloba, grejpfruta i ryżu czerwonego maseczka wykazuje silne działanie regenerujące, przeciwzmarszczkowe, odmładzające. Przywraca skórze właściwą gęstość i elastyczność, delikatnie rozświetla i eliminuje przebarwienia. Maseczka w płachcie, idealna dla osób ceniących sobie wygodę. Kwas hialuronowy nawilża i zapobiega utracie wody.
Regenerująca oliwka różana Mollon Pro Regenerating Rose Oil -  Skutecznie regeneruje i uelastycznia skórki wokół wału paznokciowego. Wcierany w macierz odżywia kruche, łamliwe i rozdwajające się paznokcie. Wzmacnia je i nabłyszcza. Pozostawia cudowny, różany zapach.
BELL Secret Garden Nail Enamel - kolekcja wiosennych lakierów w 6 inspirujących kolorach. Tajemnicze kolory magnolii, niezapominajki, orchidei i rózy nadadzą stylizacji lekkości i dziewczęcości. Kolory kryją już od pierwszej warstwy. Lakiery do paznokci posiadają średniej grubości pędzelki, które pozwalają na precyzję w malowaniu płytki paznokcia. Konsystencja lakierów jest niezwykle rzadka, dlatego możliwe jest ryzyko zalania skórek, dlatego należy uważać przy aplikacji.
 

29 maj 2017

OTWARCIE SKLEPU BADURA - GALERIA KRAKOWSKA

Cześć Kochani, dzisiejszy post będzie znacznie różnił się od pozostałych. Pragnę się czymś pochwalić, co moim zdaniem jest małym sukcesem, na który tak długo pracuje. Jakoś dwa tygodnie temu dostałam email z zaproszeniem na oficjalne otwarcie sklepu Badura w Galerii Krakowskiej. Na początku zastanawiam się czy warto przyjąć zaproszenie czy też grzecznie podziękować. Przede wszystkim z Krakowem dzieli mnie ponad 300 km różnicy. A więc jest to jakiś wydatek - jeśli decydujemy się jeździć autem, a nie autobusem czy też pociągiem. Jak to bywa ze mną, ZAWSZE mam odłożone pieniądze na drobne wydatki, mówią przezorny zawsze ubezpieczony. Skromnie mogę się pochwalić, iż to nie było moje zaproszenie, abym była gościem na otwarciu sklepu - już w 2013 roku mogliście czytać fotorelacje z Sinsaya w Magnolii we Wrocławiu. Tym razem zabrałam swojego chłopaka - Pawła, który robił zarówno za szofera jak i mojego fotografa, dzięki czemu możecie podziwiać te zdjęcia.

Oficjalne otwarcie zaplanowane było na 14:00, jednak jak to przystało na gwiazdę - zawsze musi się spóźnić :), z racji, iż wyjechałam o 10:45, a nie jak planowałam o 10, dodatkowo remont i korki utrudniły mi przybycie na 14, w ostateczności byłam o 14:30. Aczkolwiek nic mnie nie ominęło, ponieważ dopiero wszystko zaczynało się rozkręcać.

Na początku wyobrażałam sobie to inaczej, że otwarcie jest dla wybranych, zaproszonych osób, gdzie odbędzie się spotkanie z Anetą Kręglicką, która dla Badury zaprojektowała swoją linię obuwia. Oprócz mnie były zaproszone dwie blogerki - osoby znane na instagramie, facebooku ( ciężko do określenia, ponieważ niestety nie kojarzyłam ani jednej). Sklep był otwarty dla każdego, zarówno kobiety jak i mężczyźni mogli podziwiać obuwie, zrobić zdjęcie z Anetą, poprosić o pomoc w doradzeniu, zjeść praliny od Karmello czy poczęstować się lampką szampana.

Co mogę powiedzieć o gościu specjalnym - Aneta jest przemiłą, przesympatyczną kobietą z klasa, bez problemu można było z nią porozmawiać, udzielała wywiadu czy pozowała z uśmiechem na twarzy do zdjęć. A to nie często zdarza się pośród " celebrytów ".

Jeśli chodzi o organizację spodziewałam się troszeczkę czegoś więcej, że będzie troszkę inicjatywy ze strony Badury do zaproszonych gości, jak i do klientów sklepu, szkoda, że nie było zdjęć czy tez wywiadu z zaproszonymi gości, chociaż może był, ale nie ze mną? Wielkim rozczarowaniem był fotograf, który robił mnóstwo zdjęć na pierwszy rzut oka, ale na fan pagu galerii umieszczone zostały zupełnie inne, niż mogłam się spodziewać. Można rzec robiłam tło do klientów czy dwóch zaproszonych Pań.

To co dało się zauważyć to faworyzowanie jednego z zaproszonych gości, po raz pierwszy zauważyłam, iż ktoś wyszedł z trzema torbami butów w ramach reklamy, cóż oby nosiły się dobrze. Odniosłam wrażenie, że w dzisiejszym świecie liczy się jedynie liczba follow, a niżej jakość i co reprezentuje dana osoba. Nie twierdzę broń boże, że chciałabym zamienić się z tą panią, jednak czy w dobrym smaku jest takie publiczne dogadzanie jednemu z gości? Czy inne osoby, były gorsze?

Kolejną śmieszną rzeczą, którą nie tylko ja zauważyłam to było żarliwe relacjonowanie eventu przez drugą zaproszoną osobę, która praktycznie przywłaszczyła sobie gościa specjalnego oraz była na co drugim zdjęciu Badury - wiadomo oddanie czytelnikom jest ważne, ale czy jesteśmy pępkiem świata by nie dać szans innym? Chociaż moje ten świat jest tak stworzony ? Walcz albo zgiń. Spróbuje przy kolejnym zaproszeniu przybrać taka taktykę.

Jak wiadomo gratisy są ważne, goście nie lubią odchodzić z pustymi rękami. Blogerki, promotorzy są jak dziennikarze, którym wręcza się torbę dobroci przed lub po zakończeniu konferencji prasowej. Nie jestem starym wyjadaczem chleba, jak inny promotorzy czy dziennikarze zapraszani na eventy, dopiero się uczę, dzięki takim zaproszeniom mogę obserwować hieny, sępy czy szare myszki, które chodzą obok Ciebie. Brakowało mi tutaj jakiegoś wow, wyróżnienia zaproszonych osób, w końcu ktoś przejeżdżając 300 km, robiąc zdjęcia czy relacje na żywo dla swoich odbiorców wykonuje ciężką pracę.

Nie będę też kłamać, iż mnie nic nie zaproponowało, bo nic nie ma za darmo. Za przyjazd na otwarcie sklepu Badura zaproponowano mi jedną parę butów z kolekcji wiosna / lato. Jakim zdziwieniem było to, iż buty przyjdą do mnie kurierem, Pani zapewniła, że w czwartek będzie kurier. Mamy poniedziałek butów jak nie było tak nie ma. Zapytałam na miejscu menagerki co z obuwiem i czy nie mogłabym wybrać na miejscu skoro już jestem ( swoją drogą tak myślałam, że będzie ), zostałam zapewniona ze obuwie zostało wysłane i jakie było zdziwienie, iż ich nie posiadam. To co mnie uderzyło to, to, że Pani myślała, że jestem z Krakowa. Trochę słabo, że nie wie się nic o swoich gościach?

Jako studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej uczą mnie : obiektywizmu, bezstronności oraz tego, aby nie zostać kupionym. Dlatego ten post może wydawać Wam się wylaniem swojego żalu, ale czy Wy wolicie usłyszeć prawdę czy też słodko pierdzącą historyjkę ? Odpowiedz zostawiam Wam.